Reklama

OnePlus Nord - test

OnePlus Nord /INTERIA.PL

OnePlus Nord to pierwszy "średniak" od dawna w ofercie chińskiego producenta. Mimo to, sprzęt nie posiada ogromnych kompromisów podczas użytkowania.

OnePlus Nord to oryginalna propozycja chińskiego producenta. Samo urządzenie jest rezygnacją z prezentowania tylko i wyłącznie flagowych smartfonów - w tym przypadku mamy do czynienia ze sprzętem ze średniej półki. Jak radzi sobie to urządzenie w codziennym użytkowaniu?

Budowa i jakość wykonania

Reklama

OnePlus Nord nie wyróżnia się na tle innych smartfonów kompletnie niczym. Urządzenie wygląda, jak wszystkie inne sprzęty ze średniej półki - włącznie z kolorem tylnej obudowy oraz spasowaniem poszczególnych elementów. Do jakości wykonania nie można się jednak w żaden sposób przyczepić - stoi ona na bardzo dobrym poziomie. Niewątpliwą zaletą jest zastosowanie przez producenta przycisku pozwalającego na fizyczne regulowanie głośności urządzenia, na trzech poziomach.

Cała konstrukcja OnePlus Nord jest lekka i przyjemna w obsłudze.

Ekran i multimedia

OnePlus Nord korzysta z wyświetlacza AMOLED o przekątnej 6,44-cala. Całość pracuje w rozdzielczości 2400 na 1080 pikseli. Urządzenie wspiera technologię HDR10+ i odświeża obraz z częstotliwością 90Hz, co widać niemalże od razu po włączeniu OnePlus Nord. Jakość samego panelu jest bardzo dobra - producent pozwala także na dopasowanie kolorów do własnych preferencji. Użytkownicy otrzymują także możliwość wyświetlania konkretnych informacji w trybie Always on Display. Niestety OnePlus Nord nie posiada dedykowanej diody powiadomień.

Czytnik linii papilarnych w opisywanym sprzęcie został umieszczony bezpośrednio pod ekranem. Jego konfiguracja zajmuje parę dobrych chwil, jednak po jej ukończeniu całość działa bardzo sprawnie i szybko. Poziom błędu przy odblokowywaniu urządzenia jest niewielki.

OnePlus Nord to bardzo dobry wybór dla osób szukających urządzenia z naciskiem na wyświetlacz. Technologia Chińczyków w tym wypadku wypada super.

Aparat i bateria

OnePlus Nord korzysta z czterech aparatów fotograficznych na tylnej obudowie z sensorami odpowiednio 48, 8, 5 oraz 2 Mpix. Na przednim panelu znalazło się miejsce na kamerkę do selfie o rozdzielczości 32 Mpix i 8 Mpix.

Ilość opcji w aparacie OnePlus Nord przytłacza - większość osób wybierze więc zapewne tryb automatyczny i nie będzie się martwić przełączaniem pomiędzy poszczególnymi trybami. W przypadku automatu, OnePlus Nord jest w stanie wyprodukować zadziwiająco dobre zdjęcia, jak na średniaka. I to w przypadku obiektywu głównego, jak i szerokokątnego. Fotografie są szczegółowe i posiadają dobrą rozpiętość tonalną. Na plus zasługuje także naturalne odwzorowanie kolorów, bez przesadnego ich podkręcania przy pomocy algorytmów.

Plus dla OnePlus.

OnePlus Nord posiada baterię o pojemności 4115 mAh. Dzięki zastosowaniu autorskiej ładowarki, sprzęt można naładować od 0 do 70 proc. w nieco ponad 30 minut - to rewelacyjny wynik. W trybie mieszanym, OnePlus Nord będzie działał spokojnie przez dwa dni. Jeśli zaś użytkownik będzie wykorzystywał urządzenie intensywnie, wtedy też Nord zapewni spokojny czas pracy w okolicach jednego, pełnego dnia. Nie ma to jednak większego znaczenia przy tak szybkim ładowaniu.

Podzespoły i system

OnePlus Nord korzysta z procesora Qualcomm Snapdragon 765G w połączeniu z 12 GB RAM. W testowanym egzemplarzu na dane przeznaczono 256 GB miejsca. Konfiguracja na pierwszy rzut oka wydaje się mocna, jednak trzeba pamiętać, że procesor zastosowany przez Chińczyków jest typowy dla średniej półki. Na zaawansowaną wydajność nie ma co liczyć. Zastosowanie przez OnePlus dużej ilości pamięci RAM sprawia jednak, iż z urządzenia korzysta się bardzo przyjemnie. Sprzęt wydaje się być szybszy niż można było się tego spodziewać. Ze wszystkich średniaków, które pojawiły się w 2020 roku, OnePlus Nord wydajnościowo zdaje się być najlepszym urządzeniem.

OnePlus Nord zdobył w GeekBench wynik na poziomie 610 punktów dla pojedynczego rdzenia oraz 1910 punktów w teście wielordzeniowym. W AnTuTu, smartfon osiągnął wynik na poziomie 327 899 punktów.

Dla porównania:

Posiadający ten sam GPU LG Velvet i 6 GB RAM miał wynik: Geekbench 5.0: 603 (single-core), 1894 (multi-core); AnTuTu: 289 534.

Natomiast mający Snapdragona 765 (za wyjątkiem modułu 5G), ale 12 GB RAM, Oppo Reno3 Pro miał wynik: GeekBench 5.0: 604 (single-core); 1823 (multi-core) i Antutu - 314 638.

Podsumowanie

Cena: 1899 zł

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: OnePlus | test

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje