Reklama

Test Sony Xperia Z2 - japoński smartfon

Sony Xperia Z2 to następca najpopularniejszego smartfona 2013 roku zdaniem użytkowników Mobtech.interia.pl. Przez kilkanaście dni miałem okazję poznać jego mocne i słabe strony. Oto one.

Xperia Z2 niewiele różni się od poprzednika. Kolejny raz mamy do czynienia z lekko minimalistycznym, ale jednocześnie bardzo eleganckim i stylowym projektem obudowy. Jest ona smukła, kanciasta i niestety po prostu ogromna. Przez to smartfon niezbyt wygodnie leży w dłoni. Możemy również zapomnieć o wygodniej obsłudze - szczególnie osoby z małymi rękoma będą miały poważny problem. Z2 to popis projektantów Sony - udany w kategorii wizualnej, ale chybiony w kwestii ergonomii.

Reklama

Wygląd i ergonomia są bezsprzecznie kwestią gustu. Tej nie podlega jednak wykonanie, które jest po prostu wzorowe. Przedni panel smartfona pokryty jest odpornym na zarysowania szkłem - tylna część prawdopodobnie także, chociaż trudno doszukać się oficjalnych informacji na ten temat. Po bokach mamy natomiast wykończenia metalowe. Kolejną zaletą wykonania Z2 jest nieotwieralna obudowa - zwarta i solidna.

Nowy smartfon Sony ma dwa głośniki stereo, starannie ukryte w wąskich szczelinach nad i pod ekranem - jest to nowość w stosunku do ubiegłorocznego modelu. Na wyposażeniu znalazł się również slot kart microSD o pojemności do 128 GB, więc skromne 16 GB wbudowanej przestrzeni dyskowej nie powinny sprawiać kłopotów. Te miałem jednak z umieszczeniem w szczelinie obudowy karty SIM. Sony dziwnie rozwiązało tę kwestię. Minus należy się również za nieprzyjemny i słabo wyczuwalny skok przycisku power - niby nic, a przeszkadza.

Na osłodę mamy jednak odporność na kurz i zachlapania - a nawet zalania, ponieważ urządzenie można swobodnie wrzucić do naczynia z wodą, korzystać z niego po prysznicem lub w ulewnym deszczu. Nie radzę natomiast eksperymentować z basenem, bo w tym przypadku może być różnie.

Wyświetlacz

Ten element zawodził zarówno w Z jaki i Z1. Jednak przy okazji tegorocznej nowości Sony nie popełniło już tego błędu. Urządzenie wyposażone jest w wyświetlacz IPS o rozdzielczości Full HD, który gwarantuje naturalne kolory, wysoką jasność, kontrast i świetne kąty. W pomieszczeniu może śmiało rywalizować z każdym, jednak w pełnym słońcu wypada zaskakująco blado. Przy automatycznej regulacji jasności ekranu obraz na wyświetlaczu jest niestety słabo czytelny.

Japoński producent postanowił również nieco wydłużyć przekątną, do 5,2 cala. W konsekwencji Z2 ma ekran większy od Galaxy S5 oraz One M8 - swoich głównych rynkowych rywali. Taka strategia jest dobra być może z marketingowego punku widzenia, ale w praktyce nie zmienia zbyt wiele, a obudowa rośnie i staje się coraz mniej wygodna.

Specyfikacja i aparat

W końcu doczekaliśmy się czasów, w których specyfikacja topowych smartfonów przestała mieć znacznie, ponieważ w każdym urządzeniu jest w gruncie rzeczy taka sama i pozwala dosłownie na wszystko. Warto jednak wspomnieć, że we wnętrzu smartfona drzemią czterordzeniowy Snapdragon 801 o taktowaniu 2,3 GHz, układ graficzny Adreno 330 oraz 3 GB pamięci RAM. Dzięki nim telefon poradzi sobie z każdą grą, aplikacją czy nagrywaniem wideo w jakości 4K. Nie mogło zabraknąć również takich standardów jak NFC, LTE czy WiFi w standardach a/b/g/n/ac.

Ważniejszą z punktu widzenia użytkownika powinna być bateria. Tutaj Sony spisało się naprawdę znakomicie, ponieważ akumulator o pojemności 3200 mAh bez trudu wytrzyma 2-2,5 dnia średnio intensywnego korzystania z funkcji urządzenia. W zarządzeniu zasilaniem znajdziemy natomiast funkcje oszczędzania energii w sytuacjach kryzysowych oraz przewidywany czas działania na tym, co jeszcze nam zostało.

Najwyższe modele smartfonów Sony słyną z dobrych aparatów fotograficznych, a Z2 nie jest tutaj wyjątkiem. Nie do końca podzielam jednak ogromny entuzjazm ogółu, ponieważ zdjęcia z testowanego smartfona są po prostu dobre, ale do najlepszych - oczywiście w segmencie smartfonów - troszkę im brakuje. Wcześniej zaznaczę, że w trybie automatycznym do naszej dyspozycji pozostaje nie 20,7, a 8 Mpix. Efekt jest jak najbardziej zadowalający - zdjęcia mają dobrze odwzorowane szczegóły oraz niski poziom szumów. Z kolei w trybie manualnym pokazują się niedoskonałości - szczególnie wspomniane szumy. Za ogólny minus uważam przeciętne nasycenie kolorów oraz niedopracowaną aplikację aparatu. Z drugiej strony na pochwałę zasługuje fizyczny przycisk spustu migawki.

Więcej zdjęć w wyższej rozdzielczości znajduje się tutaj.

Oprogramowanie

Xperia Z2 ma system Android w wersji 4.4.2, który jest szczelnie zasłonięty nakładką producenta. Oprogramowanie działa szybko i płynnie, aczkolwiek czasami zdarzają się delikatne spadki wydajności, za co winę ponosi na pewno niedoskonała optymalizacja. Mniej doświadczony użytkownik, który dodatkowo przesiadł się ze słabszego sprzętu, raczej ich nie zauważy. Trudno jednak przeoczyć całkowite zawieszenie się telefonu - takie miało miejsce już po kilku dniach użytkowania. Telefon nie reagował wówczas na przycisk power - ekran był cały czas wygaszony. Pomógł dopiero reset, który uruchamiamy poprzez przytrzymanie przycisków power oraz głośności. Na szczęście działa on podobnie jak w komputerze i nie kasuje przy okazji wszystkich danych z pamięci urządzenia.

Wspomniałem, że Sony Xperia Z2 ma dodatkowe oprogramowanie producenta. Na szczęście zmieniło się ono na przestrzeni lat i aktualnie stanowi ciekawe i funkcjonalne urozmaicenie, a nie zmorę dla bardziej doświadczonych użytkowników. Chociaż z drugiej strony wciąż daleko mu do HTC Sense 6.0.

Podsumowanie

Xperia Z2 to świetnie wyposażony i solidnie wykonany smartfon. Nie da się ukryć, że reprezentuje najwyższą ligę i może śmiało rywalizować z konkurencją. Moim zdaniem jest jednak za duży i po prostu niewygodny. Ma jednak dobry wyświetlacz, aparat oraz naprawdę wytrzymałą baterię.

Xperia Z2 nie odstrasza również ceną. Smartfona można już kupić za około 2500 zł, a więc podobnie jak HTC One M8 czy Galaxy S5.


INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje