Reklama

Test LG G3 - smartfon z ekranem Quad HD

LG G3 to pierwszy na polskim rynku smartfon z ekranem o rozdzielczości Quad HD (1440 x 2560 pikseli). Przed premierą wiązaliśmy z nim niemałe nadzieje i wszystko wskazuje na to, że Koreańczycy ich nie zawiedli.

Nieco ponad rok temu w Polsce debiutował model G2 - niezwykle udany i ciepło przyjęty przez recenzentów. W testach i opiniach nie było krzty przesady - smartfon był starannie wykonany, świetnie wyposażony, a pomysł ze zredukowaniem ramek otaczających ekran okazał się strzałem w dziesiątkę i w dużej mierze odpowiadał za jego sukces. Teraz LG proponuje nam jego następcę - G3, w którym poprawiono wszystkie drobne niedociągnięcia i jednocześnie uwydatniono najlepsze cechy  "Dwójki". O efektach tych zabiegów przeczytacie nieco niżej.

Wygląd i wykonanie

Reklama

Jeszcze do niedawna LG G3 mógł się pochwalić rekordowym wypełnieniem przedniego panelu przez ekran. I choć został już zdetronizowany przez niedostępnego w Polsce smartfona firmy Sharp, to efekt wciąż prezentuje się zdumiewająco. Oprócz wyświetlacza front urządzenia mieści tylko dwie wąskie ramki, na których znajdują się logo producenta, aparat, głośnik oraz czujniki.

Tylny panel smartfona standardowo już gości przyciski power oraz regulacji głośności - tylko LG praktykuje takie rozwiązanie. W porównaniu z G2 są one lepiej wykonane i wyprofilowane, więc łatwiej jest się do nich przyzwyczaić. W najbliższym otoczeniu opisanych elementów znajdują się obiektyw aparatu fotograficznego, lampa błyskowa oraz laser, który pomaga w ustawianiu ostrości podczas robienia zdjęć.

Decyzję o wykonaniu obudowy G3 z plastiku firma LG tłumaczyła chęcią maksymalnego obniżenia kosztów produkcji, a więc i ceny samego urządzenia - metalowy korpus byłby droższy ponoć o 300 lub nawet 400 zł. Zamiast tego mamy tworzywo sztuczne pokryte specjalną folią, która udaje szczotkowane aluminium - coś na wzór HTC One M8. Efekt wizualny został osiągnięty, ponieważ materiał faktycznie wygląda dobrze, aczkolwiek szybko pojawiają się na nim rysy. Obudowa testowanego przeze mnie egzemplarza była dość mocno sfatygowana.

Tylny panel jest zdejmowany, co umożliwia wymianę baterii. W ogóle trzeba ją wyjąć, aby dostać się do slotów karty SIM oraz pamięci. Zastosowanie takiego rozwiązania - innego niż "unibody" - jest jednak ryzykowne, ponieważ poszczególne elementy mogą nie być idealne spasowane. Na tę przypadłość cierpi niestety G3. Obudowa smartfona lubi cicho zaskrzypieć pod mocniejszym naciskiem lub próbą wygięcia.

Ekran

Jak już wspomniałem we wstępie - LG G3 jest pierwszym globalnie dostępnym smartfonem z ekranem o rozdzielczości Quad HD, czyli 1440 x 2560 pikseli. Wyświetlany obraz jest idealnie ostry, jednak na poziomie systemu czy stron www to samo gwarantuje Full HD. Różnicę widać, owszem, ale jeśli to samo zdjęcie w wysokiej rozdzielczości porównamy na dwóch leżących obok siebie urządzeniach - G3 z Quad HD i np. G2 z Full HD. Osobiście nie jestem fanem tak wysokich rozdzielczości, ponieważ w normalnym użytkowaniu nie robią żadnej różnicy, a tylko zwiększają zapotrzebowanie na energię.

Wyświetlacz G3 to nie tylko doskonała ostrość. To również świetne odwzorowanie kolorów, widoczność w słońcu, kąty i kontrast. Pod tym względem koreański producent znów stanął na wysokości zadania.

Życzyłbym sobie jednak mniejszą przekątną, ponieważ 5,5 cala - nawet przy tak zredukowanych ramkach - to dużo, za dużo. Urządzenie jest potężne, więc o obsłudze jedną ręką można zapomnieć. Szkoda, że LG nie zdecydowało się na 5-calową przekątną. Taka, choć wciąż duża, jest bardziej uniwersalna i na pewno wygodniejsza. Moda trwa jednak w najlepsze, ale na szczęście powoli zaczyna pojawiać się alternatywa.

Specyfikacja i aparat

G3 został wyposażony bardzo solidnie. Mam na myśli przede wszystkim czterordzeniowego Snapdragona 801 o taktowaniu 2,5 GHz, układ graficzny Adreno 330 i 3 GB pamięci RAM. Tak potężna kombinacja bez trudu upora się z każdą czynnością, aplikacją czy grą i możemy być pewni, że prędko się nie przeterminuje.

Uzupełnienie stanowią 16 lub 32 GB wbudowanej przestrzeni dyskowej. Obie wersje oczywiście różnią się ceną, ale śmiało można wybrać tą pierwszą, bo telefon został wyposażony w slot kart microSD do 128 GB. Tego elementu bardzo brakowało w G2. Pominę cały szereg opcji łączności (łącznie z LTE), aby przejść do baterii. Ta ma pojemność 3000 mAh, a dzięki obecności układu Snapdragon 801, świetnie radzi sobie z zaopatrywaniem urządzenia w energię - nawet pomimo tak dużej rozdzielczości. Przy średnio intensywnym korzystaniu jego funkcji rozładuje się nie wcześniej, niż po 2 dniach.

Na pokładzie LG G3 znalazł się aparat 13 Mpix z optyczną stabilizacją obrazu oraz laserowym autofokusem,  który - zdaniem producenta - jest w stanie ustawić ostrość w 220 ms. Zacznijmy jednak od początku.

Na uznanie zasługuje aplikacja aparatu. Jest przejrzysta i bardzo wygodna w obsłudze. Przy pomocy jednego przycisku możemy schować wszystkie jej elementy, aby nic zasłaniało widoku. Kolejnym ważnym elementem jest wspomniany superszybki autofokus. Trzeba przyznać, że aparat łapie ostrość błyskawicznie, ale czy robi to zauważalnie szybciej np. od HTC One M8? Chyba nie jestem w stanie tego zauważyć.

Wątpliwości nie budzą natomiast świetnie zdjęcia. Robione w ciągu dnia, nawet przy nieco słabszym oświetleniu, są ostre i szczegółowe.

Oprogramowanie

LG G3 działa w tej chwili pod kontrolą Androida 4.4.2, który jest jednak szczelnie zasłonięty przez autorską nakładkę producenta. Ta ostatnia nie została chyba doskonale zoptymalizowana, ponieważ telefon lubi od czasu do czasu delikatnie zwolnić. Poza tym do oprogramowania nie można mieć żadnych zastrzeżeń, bo Koreańczycy w końcu przygotowali naprawdę ładny i przyjemny w obsłudze interfejs użytkownika. Zgodnie z obowiązującą modą stał się płaski, a kolory stonowane. Nawet animacje są mniej widoczne i można je zaakceptować. Brakuje tylko lepiej zaprojektowanych ikonek aplikacji.

Podsumowanie

LG G3 jest bez wątpienia jednym z najlepszych tegorocznych smartfonów. Wygląd przedniego panelu zachwyca - podobnie jak ekran, który jest jednak o pół cala za duży. Mamy również bardzo dobry aparat fotograficzny, baterię i mocną specyfikację. Niedosyt pozostawia natomiast wykonanie - delikatnie trzeszcząca obudowa i podatny na zarysowania tylny panel.

Na plus G3 w wersji 16 GB kosztuje bowiem 1830 zł, a za 32 GB trzeba zapłacić 2260 zł.


Dowiedz się więcej na temat: LG G3 | LG G3 test | smartfon LG | smartfon z Androidem | Quad HD

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje