Reklama

Test Alcatel One Touch Hero - tańsza ale solidna alternatywa dla Galaxy Note 3

Alcatel One Touch Hero to 6-calowa nowość, która właśnie debiutuje na polskim rynku. Postanowiliśmy przyjrzeć mu się nieco dokładniej, ponieważ nie kosztuje wiele, a jego specyfikacja i funkcje ogromnie zaskakują.

Moda na duże smartfony trwa w najlepsze. Urządzenia z ekranami o przekątnych powyżej 5 lub 5,5 cala zyskują coraz większą popularność i mają rzeszę oddanych fanów. W tej grupie dominuje świetnie wyposażony Samsung Galaxy Note 3, a w cieniu jego popularności znajdziemy Sony Xperię Z Ultra czy HTC One Max. Wszystkie wspomniane urządzenia charakteryzują się specyfikacją z najwyższej półki oraz niemałą ceną - od 2,5 do 3 tys. zł. (oczywiście w dniu premiery). Osoby zainteresowane tańszymi rozwiązaniami mogą przeszukać oferty chińskich firm, ale w ich przypadku przeważnie należy się liczyć ze znacznie słabszą specyfikacją i marnym wykonaniem. Czy można znaleźć złoty środek - urządzenie dobrze wyposażone, rozsądnie zaprojektowane i przede wszystkim nie kosztujące więcej niż 2 tys. zł?

Reklama

Alcatel udowadnia, że można.

Prosto i solidnie

W One Touch Hero nie znajdziemy żadnych niepotrzebnych ozdobników. Cały przedni panel wypełnia tafla szkła chroniącego wyświetlacz - jest zatem prosto, ale z klasą. Cały element osadzono w obudowie o grubości 8,5 mm. Nie jest to rekordowo smukła konstrukcja, ale Galaxy S4 jest chudszy o zaledwie 0,6 mm. Z kolei obudowa ubiegłorocznego i pięknego HTC One mierzy 9,3 mm grubości.

Na tylnym panelu znajdziemy lekko wystający obiektyw aparatu fotograficznego oraz bardzo mocny głośnik. W dolnym lewym rogu kryje się schowek na rysik - ważny element smartfona. Zdecydowanie więcej dzieje się na krawędziach, gdzie producent umieścił dwa sloty kart SIM (testowana przez nas wersja to dual SIM - taka trafi do sprzedaży w kraju, tylko w kolorze granatowym), przyciski power i regulacji głośności oraz wyjście słuchawkowe.

Obudowy nie możemy otworzyć, dzięki czemu konstrukcja jest niezwykle zwarta i solidna. Nie trzeszczy i nie ugina się nawet pod mocnym naciskiem. Gumowane tworzywo trudno zarysować czy zabrudzić odciskami palców. Biała wykonana jest najprawdopodobniej ze śliskiego, błyszczącego plastiku.

One Touch Hero prezentuje się znakomicie - zarówno pod względem wyglądu jak i wykonania. Często brakuje tego w znacznie droższych smartfonach najpopularniejszych producentów.

Ekran i specyfikacja

Mogłoby się wydawać, że w smartfonie ze średniej półki cenowej znajdzie się przeciętny ekran. W przypadku Hero jest zupełnie inaczej. Producent podszedł do sprawy odważnie i bezkompromisowo, instalując 6-calowy panel IPS o rozdzielczości Full HD, czyli 1920 x 1080 pikseli. Wyświetlany obraz jest bardzo jasny i kontrastowy, a kolory są wiernie odwzorowane.

Nie można mieć większych zastrzeżeń również do podzespołów odpowiedzialnych za obsługę systemu i aplikacji. Pod maską znalazł się bowiem czterordzeniowy układ MediaTek o taktowaniu 1,5 GHz (w telefonie za taką cenę nie ma co liczyć na renomowanego Snapdragona) oraz 2 GB pamięci RAM. Dzięki nim urządzenie dobrze radzi sobie z obsługą systemu, dość ciężkiej nakładki producenta oraz większości aplikacji i gier - te najbardziej wymagające mogą się od czasu do czasu przycinać.

Dopełnieniem jest 16 GB wbudowanej przestrzeni dyskowej - niestety bez możliwości skorzystania z kart microSD. W tym drugim przypadku użytkownik ma o połowę mniej wbudowanej pamięci na dane.

Kolejnym pozytywnym zaskoczeniem jest 13 Mpix aparat. Z jego pomocą zrobimy dobre i szczegółowe zdjęcia. Nawet interfejs aparatu zaprojektowano z głową, chociaż szybkość jego działania mogłaby być lepsza.

Jeśli ktoś wciąż czuje się mało usatysfakcjonowany propozycją Alcatela, to może przekona go bateria o pojemności 3400 mAh. Dzięki niej Hero wytrzymuje dzień bardzo intensywnej pracy. Przy średnio intensywnym korzystaniu z jego funkcji ogniwo trzeba ładować raz na dwa lub nawet trzy dni.

Oprogramowanie i funkcja dual SIM

Smartfon działa pod kontrolą systemu Android 4.2 wzbogaconego o autorską nakładkę producenta. Jest ona dość ładnie zaprojektowana, wygodna, przyjemna w użyciu i ma kilka ciekawych rozwiązań - wynikających głównie z obecności rysika. Chodzi przede wszystkim o aplikacje do sporządzania notatek i obliczeń. Nie mogło zabraknąć również narzędzi do przesyłania plików, osobnego sklepu z aplikacjami oraz możliwości uruchamiania wybranych aplikacji z poziomu zablokowanego ekranu.

Na razie nie wiadomo, kiedy producent udostępni aktualizację systemu do wersji 4.4.

Testowana przez nas wersja obsługiwała dwie karty SIM. Dzięki oprogramowaniu przełączanie się pomiędzy nimi nie sprawia trudności. Warto jednak widzieć, że nie mogą ona działać jednocześnie, co oznacza, że w trakcie rozmowy drugi SIM nie funkcjonuje.

Podsumowanie

Alcatel One Touch Hero to znakomity sprzęt i świetna alternatywna dla drogich urządzeń konkurencji. Za około 1500 zł otrzymujemy solidnie wykonaną konstrukcję ze świetnym ekranem Full HD, poprawny układ MediaTek, dobry aparat i potężną baterię. Aż ciśnie się na usta pytanie - czego chcieć więcej?

Do drobnych niedociągnięć zaliczyłbym brak slotu kart microSD w wersji dual SIM i trochę za ciężki interfejs. Poważniejszą jest Android w wersji 4.2, chociaż dla początkującego użytkownika nie będzie to miało większego znaczenia.

Warto podkreślić, że do One Touch Hero znajdziemy całą gamę ciekawych akcesoriów - a na polskim rynku phablet będzie dostępny w sprzedaży od razu z pokrowcem diodowym.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje