LG Prada 3.0 - na Dzień Kobiet, i nie tylko

Dzięki sojuszowi pomiędzy koreański gigantem technologicznym LG a domem mody Prada na rynku zadebiutował kolejny telefon sygnowany obiema markami. Drogie panie, z okazji 8 marca mamy dla was test stylowego LG Prada 3.0.

Słowo Prada sprawia, że kobiece serce zaczyna bić odrobinę szybciej, a w oczach pojawia się charakterystyczny blask. Która z pań nie marzy o torebce lub ciuszku sygnowanych logo jednego z najsłynniejszych domów mody? Koreańsko-włoska współpraca ma swoje początki w 2006 roku. Wtedy na rynku zadebiutował dotykowy LG KE850, znany również jako LG Prada. Dwa lata później pojawił się jego następca, a zaledwie 3 miesiące temu - testowany przez nas 3.0. Czy nowa Prada, to smartfon faktycznie jest idealny dla kobiety?

LG ubrał się u Prady

Reklama

Telefon jest stylowy i niezwykle elegancki. Na przednim panelu znajduje się wyraźne, srebrne logo Prada. Widniej ono również na tylnej, zdejmowanej części obudowy, której faktura imituje skórę. Na szczególną uwagę zasługują przyciski odblokowywania ekranu i spustu migawki. Są niewielkie, metalowe, okrągłe i delikatnie wystają ponad powierzchnię obudowy. Podobnie rozwiązano kwestię zabezpieczenia portu micro USB. Jest on ukryty za przesuwaną, metalową zaślepką.

Pod ekranem znalazły się cztery dotykowe przyciski systemowe. Przez cały czas są wygaszone i zupełnie niewidoczne. Pojawiają się dopiero wówczas, kiedy użytkownik zacznie z nich korzystać. Są przy tym niezwykle czułe i precyzyjne.

LG wzorowo wykonał swój telefon. Sprawia wrażenie bardzo solidnego, a wszystkie elementy idealnie przylegają do siebie. Tworzywo sztuczne, z którego je wykonano jest twarde i z powodzeniem zastępuje ciężkie odpowiedniki metalowe.

Szybki, bo kobiety lubią szybkość

Swoją specyfikacją Prada 3.0 przypomina popularnego LG 2X. Pod maską znalazł się dwurdzeniowy układ o taktowaniu 1GH. W przypadku testowanego modelu jest nim TI OMAP, a nie Tegra2, która napędzała Swifta. Szybki i wydajny procesor wspomagany przez 1 GB pamięci RAM gwarantuje niezwykle płynne działanie systemu. Obsłudze interfejsu nie towarzyszą żadne lagi, co jest miłym zaskoczeniem.

Na uwagę zasługuje również 8 Mpix aparat, wyposażony dodatkowo w lampę błyskową i automatyczną regulację ostrości. Umożliwia on robienie zdjęć w dobrej jakości. Nieco gorzej jest w przypadku baterii. Ogniwo o pojemności 1540 mAh rozładuje się w ciągu jednego dnia, przy średnio intensywnym korzystaniu z funkcji urządzenia.

Prada 3.0 ma wszystko, co powinien mieć smartfon z najwyższej półki. 4,3-calowy ekran pracujący w rozdzielczości 480 na 800 pikseli nie jest może niczym wyjątkowym, ale gwarantuje świetną jakość wyświetlanego obrazu. Kolory są nasycone, a kontrast i jasność wysoka. Surfowanie po internecie umożliwia moduł 3D z HSDPA do 21 Mbps i WiFi w standardach b/g/n. Miłym zaskoczeniem jest obecność technologii NFC (którą będziemy wykorzystywać do mobilnych płatności).

Stylowy również wewnątrz

Po uruchomieniu urządzenia natychmiast rzuca się w oczy czarno-biały motyw. W nowej stylistyce utrzymane są wszystkie podstawowe widżety i menu. Typowy, znany z innych Androidów wygląd, dotyczy tylko produktów Google'a i aplikacji pobranych z Android Marketu. Czy się to wam podoba czy nie - motywu nie można zmienić. Można się jednak do niego szybko przyzwyczaić. W pamięci telefonu nie ma, niestety, żadnych aplikacji związanych z modą i stylem. Telefon nawiązuje do świata mody projektem obudowy i wyglądem interfejsu.

Sam system działa szybko i płynnie. Obecnie jest to wersja 2.3.7 i wątpię, czy koreański producent przeprowadzi aktualizacje do 4.0.

Kobiecym okiem

Taki telefon aż prosi się o opinię kobiety, które ceni sobie estetykę - nawet w przypadku najdrobniejszych gadżetów. Nasza ekspertka ocenia, że Prada 3.0 jest zbyt kanciasta, a przez to za sztywna i surowa. Telefon powinien mieć delikatnie zaokrąglony kształt - to nadaje mu zmysłowości i kobiecości. Zaletą okazała się za to niewielka grubość i co ciekawe - duży wyświetlacz.

Męskim okiem

Prada 3.0 jest eleganckim i dobrze wyposażonym smartfonem, który stanowi pozycję obowiązkową dla kobiet ceniących sobie styl. Jedyną wadą może być jego rozmiar, ponieważ panie nie przepadają za dużymi telefonami, choć jak pokazuje powyższy komentarz - nie wszystkie. Trudno natomiast jednoznacznie odnieść się do jego ceny, która waha się w przedziale od 2100 do 2600 zł. Z jednej strony to dużo, bo za takie pieniądze można kupić znacznie lepiej wyposażone urządzenia. Z drugiej jednak, logo Prada musi swoje kosztować, a w tym wypadku spodziewałbym się znacznie wyższej kwoty.

PLUSY:

+ wygląd,

+ wykonanie,

+ ekran,

+ płynnie działający system.

MINUSY:

- długość życia baterii,

- brak możliwości zmiany motywu interfejsu.

Dowiedz się więcej na temat: prada | Smartfon | Android | LG Prada

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje