Reklama

Test Xiaomi Mi Note 10

Xiaomi Mi Note 10 /INTERIA.PL

Xiaomi Mi Note 10 to jeszcze nie flagowiec, ale już nie telefon ze średniej półki. Czym jest ostatnie dziecko chińskiego giganta i czy warto wydać na nie blisko 2000 zł? Odpowiedź znajdziecie w naszym teście.

Xiaomi Mi Note 10 nie był reklamowany jako flagowiec, ale na pewno można go postrzegać za rywala dla konkurentów z najwyższej półki. Chiński gigant chwalił się, że w Mi Note 10 umieścił "najmocniejszy zestaw aparatów na świecie". Ale czy możliwości smartfona faktycznie są ponadprzeciętne? Czy procesor Snapdragon 730G, który stanowi serce telefonu, daje radę? Czytajcie dalej.

Wygląd i jakość wykonania

Reklama

Chcieliście mieć Samsunga Galaxy S10, ale jesteście tak wielkimi fanami marki Xiaomi, że nie potraficie się rozstać z ich produktami? Dobra wiadomość! Mi Note 10 wygląda jak flagowiec koreańskiego giganta z 2019 r. Niektórzy nawet mogą się pomylić. Wszystko to z powodu zakrzywionego ekranu, który dosłownie "wylewa" się na krawędzie obudowy. Wygląda to ładnie, choć pragmatyzmu w tym rozwiązaniu zero.

Smartfon Xiaomi jest elegancki i bardzo dobrze wykonany. Przód i tył telefonu zostały pokryte szkłem Corning Gorilla 5, więc o trwałość można być spokojnym. Wymiary Mi Note 10 wynoszą 15,7 na 7,4 cm, a grubość to 9,67 mm. Telefon jest spory, ale dobrze leży w dłoni. Jego waga to 208 gramów, czyli znacznie więcej od porównywalnego rozmiarowo Galaxy Note 10. Jest to jednak konsekwencją wbudowanej baterii, której pojemność jest naprawdę imponująca.

Z tyłu znajdziemy zestaw kamer, które znacznie odstają ponad płaszczyznę obudowy. To niby standard wśród nowoczesnych smartfonów, ale w przypadku Xiaomi, producent chyba jednak trochę przesadził. Urządzenia nie da się "normalnie" położyć na stole, bez irytującego chybotania. Jedynym rozsądnym rozwiązaniem wydaje się być skorzystanie z silikonowego etui, które - jak to w przypadku Xiaomi bywa - zostało dodane do zestawu.

Mi Note 10 ma złącze słuchawkowe, więc właściciele drogich słuchawek mogą spać spokojnie. Na dole obudowy jest także głośnik (jakość dźwięku jest przeciętna), a na górze port podczerwieni. Slot hybrydowy na kartę pamięci i kartę SIM znajduje się z boku. Wszystko jest tu pod ręką, bez niechcianych odstępstw od normy.

Ekran

Xiaomi Mi Note 10 ma ekran o przekątnej 6,47 cali. Został on wykonany w technologii AMOLED i oferuje generuje obrazy o naprawdę dobrej jakości. Wyświetlacz działa w rozdzielczości 2340 na 1080 pikseli (FHD+) i obsługuje technologię HDR10. Konrast, odwzorowanie kolorów i maksymalna jasność nie budzą żadnych wątpliwości, że to panel z wyższej półki. Czytelność zawartości ekranu w pełnym Słońcu jest dobra.

Ekran ma notcha, którego jedynym celem istnienia jest wygospodarowanie przestrzeni na przedni aparat. Chyba lepiej wyglądałby otwór w wyświetlaczu, chociaż wtedy Mi Note 10 byłby już łudząco podobny do Galaxy S10. Warto podkreślić, że smartfon Xiaomi wspiera technologię Always On Display, która skutecznie ukrywa wcięcie. Bardzo dobrze sprawdza się to w praktyce, bo nowa nakładka systemowa oferuje szereg różnorodnych zastosowań AOD.

Na pochwałę zasługuje także wbudowany czytnik linii papilarnych, który jest precyzyjny i responsywny. Działa błyskawicznie - widać, że technologia ta jest stale rozwijana przez producentów smartfonów i stanowi naprawdę realne zabezpieczenie telefonu.

Aparaty

Xiaomi Mi Note 10 nie zostanie koronowany na nowego króla mobilnej fotografii, ale robi całkiem przyzwoite zdjęcia. Aparat główny smartfona składa się z pięciu obiektywów. Jest wśród nich matryca 108 Mpix złożona z 7 soczewek, teleobiektyw 5 Mpix, aparat portretowy 12 Mpix, aparat szerokokątny 20 Mpix i obiektyw makro 2 Mpix.

Czy wszystkie z wymienionych są potrzebne? To temat dyskusyjny. Najbardziej w oczy rzuca się matryca 108 Mpix ze światłem f/1,69 oraz 4-osoiową optyczną stabilizacją obrazu. Co oferuje? Możliwość zrobienia zdjęcia o maksymalnej rozdzielczości 12 032 na 9024 pikseli. Większość użytkowników nie skorzysta z tej mocy, chyba że zdecyduje się na zapis zdjęć w formacie RAW. Duża szczegółowość oferowana przez matrycę 108 Mpix przyda się także, gdy zechcemy wyciąć fragment zdjęcia lub przeczytać drobny tekst.

Ale jak te wszystkie liczby przekładają się na jakość zdjęć? Te wykonane Mi Note 10 cechuje wysoki poziom szczegółowości - w dzień, ale także w gorszych warunkach oświetleniowych. Nasycenie barw jest realistyczne, kontrast na wysokim poziomie, a szumy minimalne.

Bardzo dobrze sprawdza się aparat portretowy z dwukrotnym zoomem optycznym, który robi naprawdę piękne ujęcia. Przydatny jest także obiektyw szerokokątny i teleobiektyw z 10-krotnym zoomem hybrydowym. To naprawdę potężny zestaw, a w swoim przedziale cenowym, trudno o lepszą ofertę.

Wydajność i bateria

Smartfon Xiaomi nie jest flagowcem, więc nie ma też topowej specyfikacji. Największą bolączką wydaje się być procesor Qualcomm Snapdragon 730G, czyli podkręcona wersja modelu 730 - podobno dla fanów gier. Te działają na Mi Note 10 bez zarzutu. Większość ekspertów i fanów ma jednak za złe chińskiemu gigantowi, że nie wyposażył smartfona w Snapdragona 855, zwłaszcza, że jest on obecny w tańszym Mi 9. Postawienie na topowy procesor na pewno wydłużyłoby żywotność samego urządzenia.

W codziennym użytkowaniu opisywany smartfon Xiaomi nie działa jednak jak błyskawica. Zdarzają mu się spadki wydajności - i to w nieoczekiwanych momentach. W testach syntetycznych, Mi Note 10 wypada jednak na medal:

  • Antutu - 254 123 pkt.
  • Geekbench 4 - 6887 pkt. (Multi-Core Score),
  • 3DMark Sling Shot Extreme - 2551 pkt.

W Xiaomi Mi Note 10 znajdziemy akumulator o pojemności 5260 mAh (stąd tak duża masa telefonu). Jest to najpojemniejsze ogniwo na rynku - nawet biorąc pod uwagę modele flagowe. Oznacza to nawet 2,5 dnia pracy smartfona z dala od gniazdka zasilania. To naprawdę spektakularny wynik, a być może da się go jeszcze wydłużyć. W zestawie znajdziemy także ładowarkę o mocy 30W i technologię szybkiego ładowania - od 0 do 100 proc. w nieco ponad godzinę. To naprawdę spektakularne osiągnięcie!

Podsumowanie

Cena: Około 1999 zł

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje