Reklama

Test Samsung Omnia M - udany Windows Phone

Samsung, dominujący na rynku smartfonów z Androidem, przygotował kolejny model z systemem Windows Phone. Czy warto zainteresować się jego kupnem?

Windows Phone bez wątpienia stał się systemem "trzeciego wyboru", stwarzając realną alternatywę dla Androida i iOS. Nie oznacza to jednak, że na wybór smartfonów wykorzystujących ten system jest duży. Królem urządzeń z Windows Phone jest Nokia - zatem, czy Samsung, obecny lider świata telefonów, może zagrozić jego dominacji na tym polu?

Pierwsze wrażenie

Reklama

Omnia M nie wyróżnia się niczym nadzwyczajnym, przypominając smartfony z Androidem ze stajni Samsunga. Ale nie można tego uznać za minus. Sprzęt ma 10,5 mm grubości oraz ekran Super AMOLED o przekątnej 4 cali i rozdzielczości 480 x 800. Już teraz można zdradzić, że sprawia się on naprawdę dobrze, jak na Super AMOLED przystało, dostarczając doskonałą jakość.

Reszta rozwiązań związana z wyglądem Omnia M także nie zaskakuje - smartfon dobrze leży w dłoni, sprawia wrażenie solidnego pomimo faktu, że niektóre elementy obudowy są plastikowe. Co ciekawe, telefon korzysta z klasycznych kart SIM - w przeciwieństwie do większości rodziny Lumia od Nokii.

Garść faktów

Jak Windows Phone 7.5 sprawuje się "na pokładzie" Samsung Omnia. W skrócie - smartfon dobrze razi sobie z tym systemem. Z Omnia M korzystałem prawie trzy tygodnie i ani razu nie zaobserwowałem zwolnienia lub innych problemów. Trzeba wspomnieć, że ten smartfon ma 384 pamięci RAM i procesor o taktowaniu 1 GHz. Dla porównania Lumia 800 ma jednordzeniowy procesor o taktowaniu 1,4 GHz i 512 MB pamięci RAM. Zatem nie jest to pewna różnica, która może być widoczna np. w niektórych grach.

Telefon ma 4GB wbudowanej pamięci. Niestety, jak to bywa w przypadku modeli z Windows Phone - nie przewidziano możliwości wykorzystania karty microSD. Smartfon został wyposażony w funkcję AllShare, która umożliwia współdzielenie plików multimedialnych między różnymi urządzeniami Samsung, w tym telewizorem, laptopem czy też aparatem fotograficznym. Przypomnijmy, że do obsługi multimediów konieczne jest wykorzystanie programu Zune. Inaczej plików nie przeniesiemy.

W praktyce

Omnia M może pochwalić się baterią 1500 mAh, co wraz z wykorzystaniem opcji "oszczędzanie baterii" systemu Windows Phone zapewnia więcej niż 24 godziny pracy. Nie ma mowy o jakimkolwiek rekordzie, ale problemy z bateriami, które pojawiają się w niektórych smartfonach, tu nie występują.

Jeszcze kilka słów, co do aparatu - na papierze ma "tylko" 5-megapikselowy aparat z auto focusem i lampą LED. W praktyce jednak sprawdza się on naprawdę dobrze, nie tylko lepiej niż inne 5-megapikselowe aparaty w konkurencyjnych telefonach, ale nawet reprezentuje poziom wyższy niż 8-megapikselowe aparaty w niektórych smartfonach.

Zdjęcia w większej rozdzielczości autorstwa Omnia M można znaleźć tutaj oraz tutaj.

Podsumowania - Samsung Omnia M

Samsung Omnia M bez wątpienia jest dobrym smartfonem - to nie ulega wątpliwości. Problem polega na tym, że w sugerowanej za niego cenie (999 zł - co ciekawe, telefon można znaleźć nawet w cenie 700 zł) można znaleźć wiele dobrych smartfonów z Androidem, a konkurencyjne Nokia Lumia 610 i 710 kosztują nawet mniej niż 700 zł, oferując na start darmową nawigację Nokia Maps. Zatem wybór nie jest tak oczywisty, chociaż Omnia M jest bez wątpienia smartfonem lepszym niż Lumia 610, reprezentując poziom zbliżony Lumia 710. Ostateczny wybór zależy od samego konsumenta, ale za tę cenę Omnia M nie jest złym wyborem.

Plusy:

+ dobry ekran;

+ dobry aparat;

+ dobra bateria;

Minusy:

- brak wyróżniających rozwiązań;

- co z aktualizacją do Windows Phone 8?

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: samsung | Samsung Omnia M | Windows Phone 7 | test

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje