Nokia Asha 200 - dual SIM z QWERTY za 350 zł

Nokia Asha 200 jest tanim, ale szalenie interesującym telefonem na dwie karty SIM. Postanowiliśmy go przetestować i jednocześnie sprawdzić, komu tak naprawdę przypadnie do gustu.

W języku hindi "Asha" znaczy "Nadzieja". Nokia wierzy, że nowa seria słuchawek zaprezentowanych w październiku ubiegłego roku umocni jej pozycję w segmencie tanich urządzeń. Testowany przez nas model ma spore szanse przyczynić się do tego sukcesu.

Młodzieżowa, ewentualnie kobieca

Reklama

Nokia 200 nieodparcie kojarzy mi się z telefonem młodzieżowym. Sama bryła jest dość gruba, ale przyjemnie leży w dłoni. Pod ekranem znalazł się szereg przycisków nawigacyjnych o charakterystycznym ułożeniu. Niektóre mają odgórnie przypisane funkcje, a pozostałe można spersonalizować. D-pad umożliwia nawigowanie po interfejsie, aplikacjach i menu.

Telefon wyposażono w niezbędne kontrolery i porty. Na górnym brzegu znalazło się wyjście słuchawkowe, ładowarki i port micro USB. Szkoda, że ładowanie nie odbywa się przez ten ostatni, jak to ma miejsce w większości nowych urządzeń. Zaślepki po prawej stronie chronią dostępu do slotu karty micro SD i slotu drugiej karty SIM. Pierwszy znajduje się we wnętrzu obudowy, pod baterią. Zastosowane rozwiązanie jest bardzo wygodne, ponieważ ułatwia wymianę drugiej, rzadziej wykorzystywanej karty.

W kwestii wykonania, trudno jednoznacznie ocenić Ashę. Obudowę stworzono z grubego plastiku, któremu zwykłe upadki nie są w stanie zaszkodzić. Druga strona medalu to spasowanie elementów. Zdejmowana część nie przylega ściśle do reszty, przez co tworzą się znaczne przerwy.

Fizyczna klawiatura QWERTY wciąż ma liczne grono fanów. Osoby młode, których kontakt ze znajomymi opiera się na wiadomościach tekstowych i wpisach na FB, będą zachwycone. Ta znajdująca się na wyposażeniu Ashy jest wygodna w użyciu, a jej przyciski są dobrze wyprofilowane.

Ubogo wyposażona

Niewielka cena Nokii 200 przekłada się niestety na wyposażenie. Na pokładzie zalazł się ekran TFT o przekątnej 2,4 cala i rozdzielczości 320 na 240 pikseli. Pierwszy parametr gwarantuje w miarę wygodną obsługę urządzenia i poruszanie się po mobilnych wersjach stron internetowych. Nieco gorzej jest z ostrością i jakością wyświetlanego obrazu. Odwzorowanie i nasycenie kolorów pozostawia wiele do życzenia.

Telefon wspiera tylko podstawowe standardy łączności bezprzewodowej, przez co nie pozwoli na szybkie ładowanie streści internetowych. Brak WiFi dodatkowo komplikuje sytuację. Użytkownicy są zmuszeni polegać na pakietach danych oferowanych przez operatorów.

Dużą zaletą Ashy jest bateria. Producent podaje, że ogniwo o pojemności 1430 mAh gwarantuje około 7 godz. rozmów i 552 godz. w trybie czuwania. Rzeczywiste rezultaty są bardzo zbliżone.

Dual SIM

Testowy model obsługuje dwie karty SIM, a to rzadkość w telefonach fińskiego producenta. Użytkownik może przypisać każdej z nich inną czynność, a są nimi: wykonywanie połączeń, wysyłanie wiadomości SMS, wysyłanie wiadomości MMS i korzystanie z danych pakietowych. W każdej chwili możliwa jest zmiana tych ustawień, a za ułatwiony dostęp do centrum zarządzania kartami odpowiada dedykowany przycisk umieszczony pod ekranem.

Po co nastolatkowi telefon typu dual SIM?

Z obsługi dwóch kart SIM korzystają najczęściej osoby dorosłe. Nokia 200 skusi natomiast młodych odbiorców. Wszystko za sprawą niskiej ceny - telefon kosztuje w sklepie od 340 do 390 zł, a operatorzy wycenią go na złotówkę w opcji z najniższym abonamentem. Modne wzornictwo, ciekawa kolorystyka i aplikacje społecznościowe stanowią dodatkową zachętę. Szkoda, że wśród elementów wyposażenia nie znajdziemy łączności WiFi. Właśnie ten brak uważam za największą wadę Ashy.

PLUSY

+ klawiatura QWERTY,

+ oryginalna stylistyka i różne warianty kolorystyczne obudowy,

+ cena.

MINUSY

- niedokładne spasowanie elementów obudowy,

- brak WiFi.

Dowiedz się więcej na temat: karty SIM | Nokia | dual SIM | Nokia Asha 200 | Tani smartfon

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje