Reklama

Rozmowy tańsze o 90 procent

Rozmowy tańsze nawet o 90 procent? Tak przynajmniej twierdzi Ericsson, który zaprezentował rozwiązanie Dynamic Discount mające pomóc zarówno abonentom, jak i operatorom.

Dla operatorów telefonii komórkowej czasy są trudne - coraz agresywniejsza konkurencja, walka cenowa i regulacje Urzędu Komunikacji Elektronicznej stopniowo zmniejszające stawki za zakończenie rozmów obniżają przeciętny dochód uzyskiwany od jednego abonentaspadek wpływów finansowych. Walka konkurencyjna przybrała charakter obniżania cen za połączenia głosowe i oferowanie klientom coraz większych pakietów darmowych minut.

Reklama

Sytuacja bardzo podobnie jak w Polsce wyglądała w 2008 roku w RPA. Rosnąca presja cenowa, walka poprzez stopniowe schodzenie z kolejnych poziomów cen (nawet jeszcze niższych niż w Polsce) i nowy agresywny operator znajdujący swoją nisze pomiędzy dwoma gigantami (sieć Play).

Wówczas południowoafrykański operator MTN zdecydował się na wprowadzenie zupełnie nowego produktu. Zaoferował miejscami nawet do 99 proc. zniżki. I co ciekawe - zyskał na tym.

W RPA zastosowano rozwiązanie Dynamic Discount autorstwa Ericsson, dzięki któremu abonent zobaczy na wyświetlaczu swojego telefonu, jaki rabat na rozmowy przysługuje mu w danej chwili, w określonym miejscu (informacja zostanie podana w procentach). Usługa Dynamic Discount jest dostępna dla wszystkich użytkowników, których należności naliczane są w czasie rzeczywistym. Operator MTN, który wprowadził to rozwiązanie, nie stracił na tym podejściu, a przeciętny dochód uzyskiwany od pojedynczego abonenta wzrósł o 5 proc. w skali roku.

Jak to działa?

Poprzez wprowadzenie kodu USSD (takiego jak np. do doładowania konta prepaid typu *nr_tel#parametry). System analizuje w jakim stopniu zasoby radiowe operatora wykorzystywane są w każdej komórce sieci i na ten podstawie przydziela w regionie tym odpowiedni poziom obniżki za połączenia. W miejscach gdzie sieć jest obciążona może nie przydzielić obniżki w ogóle lub na poziomie 5 proc. W miejscach, gdzie sieć nie jest używana w wysokim stopniu i posiada dużo wolnej "mocy przerobowej", np. w obszarach wiejskich, górach poziom obniżki ceny może sięgać 90 proc.

Abonent może zatem poczekać z wykonaniem połączeń i zaoszczędzić na połączeniu - natomiast operator oszczędza na infrastrukturze.

Czy któryś z polskich operatorów zdecyduje się na wprowadzenie Dynamic Discount? Na papierze to rozwiązanie brzmi ciekawie - czy w praktyce byłoby równie korzystne?

INTERIA.PL/informacje prasowe

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: operator | procent

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje