Reklama

Następca N9 - pierwszy smartfon Jolla będzie kosztować 400 euro

Firma Jolla Mobile, która powstała na gruzach działu Nokii zajmującego się MeeGo, pokazała właśnie swojego pierwszego smartfona. Pojawi się on na rynku dopiero za kilka miesięcy, ale już teraz wiadomo, ile fani mobilnego Linuxa muszą na niego odłożyć.

Jolla wyposażony został w 4,5-calowy ekran (zapewne HD 720p), a jego sercem jest “tylko" dwurdzeniowy procesor (nazwy producenta jeszcze nie ujawniono). Wrażenia nie robi też aparat z sensorem 8 Mpix czy 16 GB wbudowanej pamięci, którą można rozszerzyć za pomocą kart pamięci (microSD). Atutem powinna być za to obsługa łączności 4G LTE. Najciekawszym rozwiązaniem od strony technicznej - przynajmniej na pierwszy rzut oka - są wymienne obudowy. Tak, tak, Nokia stosuje je od dawna. Te w smartfonie Jolla będą jednak rozpoznawane przez system, który sam dopasuje motyw do wersji kolorystycznej pokrywy.

Reklama

Podzespoły wykorzystane w Jolli montowane są w większości komórek ze średniej półki, a nawet w części urządzeń kosztujących około 1000 zł. Wymienne obudowy to fajna rzecz, ale na pewno nie przełomowa. Jolla Mobile twierdzi, że siła smartfona ma tkwić w systemie Sailfish OS, o którym usłyszymy dzisiaj sporo. Wydaje mi się więc, że na razie warto się wstrzymać z oceną urządzenia. Może się okazać, że wiele braków w specyfikacji zrekompensuje świetnie zoptymalizowany i wygodny w obsłudze system. Tym bardziej że jest to sprzęt (przynajmniej jego pierwsze wersje) przygotowany z myślą o fanach N9 i MeeGo. 

Nie oznacza to jednak, że Sailfish OS będzie ubogi w funkcje. Już teraz wiadomo na przykład, że od pierwszej wersji (dostępnej w sprzedaży) będzie obsługiwał androidowe aplikacje. Możliwe jest to dzięki zastosowaniu - stworzonego przez OpenMobile - rozwiązania ACL (Application Compatibility Layer), które wykorzystuje wirtualną maszynę Dalvik. Twórcy zapowiadają, że wiele programów i gier z systemu Google’a można będzie uruchamiać, po prostu instalując je w telefonie. Niestety, nie wiadomo jeszcze, skąd będą pobierane aplikacje ani jak wiele androidowych tytułów obsługuje Sailfish.

Smartfon Jolla zadebiutuje w tym roku. Trafi na kilka europejskich rynków, a liczba krajów objętych dystrybucją ma rosnąć wraz ze wzrostem popularności platformy. Dokładna data wejścia do sprzedaży nie została podana. Mówiąc szczerze, nie dziwi mnie to. Firma zbiera obecnie zapisy na przedsprzedaż, co pozwoli na oszacowanie zainteresowania smartfonem. Do tego dochodzą jeszcze rozmowy z operatorami, których przekonanie do nowej platformy nie będzie łatwym zadaniem.

Mateusz Żołyniak

Komórkomania.pl

Komórkomania.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Jolla Mobile | Sailfish OS | Movemant

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje