Czy premiera Samsung Galaxy S5 będzie opóźniona?

Jedna z największych zalet Galaxy S5 może być przyczyną opóźnień we wprowadzaniu urządzenia do sprzedaży.

Galaxy S5 do sprzedaży ma trafić już 11 kwietnia i być dostępny w ponad 150 krajach. Okazuje się jednak, że Samsung może mieć problem z dotrzymaniem terminu. Koreańskie źródła donoszą, że firma nie radzi sobie z produkcją nowego modułu aparatu. 

Reklama

Można by sądzić, że ewentualne trudności spowoduje sensor ISOCELL, ponieważ jest to zupełnie nowe rozwiązanie. Tymczasem informator serwisu ETNews twierdzi, że kłopoty sprawia nowa optyka. Składa się ona z 6 elementów, które muszą pasować do modułu o rozmiarach takich samych jak w przypadku poprzednika. Pojedyncze soczewki są więc mniejsze, w związku z czym proces ich tworzenia musi być dokładniejszy (aby uniknąć zniekształceń optycznych).
 
Samsung podobno sam zabrał się do przygotowania modułu aparatu. Wraz z Samsung Electro-Mechanics miał rozpocząć masową produkcję nowej optyki już w zeszłym miesiącu. Tak się jednak nie stało, ponieważ producent nie dysponuje odpowiednio precyzyjnym sprzętem - obecny poziom produkcji szacowany jest na 20-30 proc. Południowokoreański gigant do pracy nad aparatem Galaxy S5 miał zatrudnić innych dostawców, ale i w tym wypadku wytworzenie odpowiedniej liczby egzemplarzy wymaga czasu.
 
Przedstawiciele Samsunga podobno stale przebywają w fabrykach partnerów, w których nadzorują proces wytwarzania modułów i tempo produkcji. Firma ma coraz mniej czasu i istnieje prawdopodobieństwo, że debiut Galaxy S5 trochę się opóźni. Nie będzie to z pewnością dotyczyć kluczowych rynków, takich jak Korea, Stany Zjednoczone, Niemcy czy Wielka Brytania. Pozostaje liczyć na to, że także Polska jest wystarczająco ważnym krajem dla Koreańczyków (jeśli informacje o opóźnieniach okażą się prawdziwe).
 
Szkoda, że i tym razem Samsungowi nie udało się uniknąć wpadek przy wprowadzaniu nowej generacji Galaxy S. Co ciekawe, sprzedaż S5 mogła zostać wstrzymana przez koreańską agencję zdrowia. Mówiło się o tym, że wyposażony w czujnik tętna smartfon może podchodzić pod sprzęt medyczny i będzie musiał przejść długie, szczegółowe testy. Oficjalnie wykluczono jednak tę możliwość, ponieważ zastosowany przez Samsung czujnik różni się zdecydowanie od medycznych ciśnieniomierzy. Jeszcze wcześniej głośno było o pożarze w fabryce PCB (polichlorowane bifenyle), co również mogło wpłynąć na spowolnienie produkcji modelu.
 
Z trzech możliwości została jedna, która de facto może nie być dużym problemem. Firma może bardzo szybko nadgonić. Nie da się jednak ukryć, że pożar czy testy pod kątem zastosowania w medycynie byłyby lepszym wytłumaczeniem niż nieudolność w produkcji optyki do nowych aparatów.
 
PS Nie zdziwiłbym się, gdyby wszystkie te plotki pojawiały się celowo. W końcu groźba braku dostępności urządzenia w dniu premiery może tylko zmotywować fanów marki. Warto jednak zastanowić się, czy w ogóle stawiać na S5.

Mateusz Żołyniak

komórkomania.pl

Dowiedz się więcej na temat: Samsung Galaxy S5

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje