Apple wyda 10,5 mld dol. na sprzęt, którego nie zobaczymy

Według Bloomberga Apple ma zamiar zainwestować ponad 10 mld dol. w zakup robotów oraz nowego sprzętu do produkcji i testowania nadchodzących urządzeń.

Apple słynie z dbałości o jakość swoich urządzeń. Mimo że konkurencja również poczyniła postęp w tym zakresie, jakość wciąż jest wyróżnikiem iPhone’ów, iPadów czy MacBooków. Za dobrym wykonaniem tych urządzeń stoją zaawansowane linie produkcyjne i nowoczesna maszyneria.

Reklama

Na razie nie wiadomo, jakie dokładnie sprzęt ma zamiar kupić amerykańska spółka. Firma tradycyjnie stara się zachować wszystko w tajemnicy. Bloomberg donosi jednak, że chodzi o zaawansowane roboty do składania smartfonów, precyzyjne lasery i frezarki służące do wycinania obudów laptopów czy urządzenia do polerowania powierzchni plastikowych obudów iPhone’ów 5c. Apple ma nawet sprzęt do nakładania antyrefleksyjnych cząstek na powierzchnie ekranów za pomocą wyładowań elektrycznych. Był on wcześniej wykorzystywany przy produkcji teleskopów i akcesoriów medycznych.

Inżynierowie firmy podobno opracowują również własne urządzenia, jeśli potrzebują sprzętu, który nie jest dostępny na rynku. Przykładem miała być maszyneria do testów żyroskopu wprowadzonego w iPhonie 4. Firma z Cupertino nie znalazła odpowiedniej na rynku, więc zaprojektowała własną.

Teraz Apple chce wydać sporą sumę na dalszy rozwój maszynerii używanej do produkcji i testów nowych urządzeń. Firma ma przeznaczyć 10,5 mld dol. na zakup i opracowywanie nowego sprzętu. Według analityka z firmy Frost & Sullivan mają być to urządzenia najwyższej klasy:

"Ich projekty są na tyle unikalne, że wymagają specjalnego procesu wytwarzania. Apple ma tak duże zapasy gotówki, że może inwestować w topową, światowej klasy maszynerię, która używana jest zazwyczaj w przemyśle lotniczym czy obronnym".

Inwestycja wynika oczywiście z chęci zdobycia przewagi nad pozostałymi producentami. Część licencji na wykorzystanie specjalistycznej maszynerii ma być na wyłączność, co wykluczy udostępnianie danej technologii innym firmom z segmentu mobilnego. Przy wolnych zasobach Apple wyłożenie na to dużych pieniędzy nie powinno być problemem.

Poza tym gigant z Cupertino chce jeszcze bardziej uniezależnić się od chińskich wytwórców sprzętu i dostarczanych przez nich rozwiązań. Znaczenie ma także rywalizacja z Samsungiem, którego zaplecze technologiczne jest naprawdę imponujące.

Mateusz Żołyniak

komórkomania.pl

Dowiedz się więcej na temat: smartfony Apple | iphone

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje