Reklama

Seksting? Robi to prawie 80 proc. młodzieży!

SMS-y i MMS-y od dawna są pełnoprawnymi formami komunikacji. Nic dziwnego, że ludzie wykorzystują je do przekazywania dosłownie wszystkich treści. Jaki odsetek studentów używa swoich komórek do wzajemnego pobudzania swoich fantazji erotycznych?

Naukowcy z University of Rhode Island przeprowadzili na ponad 200 uczniach amerykańskich college'ów badanie, z którego wynika, że aż 78 proc. przyznaje się do wymieniania SMS-ów o sugestywnych, seksualnych treściach. Zdjęcia przesyła sobie 56 proc. młodych ludzi.

Reklama

Amerykańscy naukowcy są przerażeni. Dlaczego? Według ich informacji, 73 proc. ze wszystkich seksualnych wiadomości to komunikacja między partnerami. To nic złego. Gorsze jest to, że 10 proc. erotycznych konwersacji komórkowych to rozmowy praktycznie całkiem obcych sobie ludzi.

- Ludzie chcą mieć poczucie przynależności, więc dzielą się szczegółami "siebie" z osobami, które dopiero co poznają. Po wciśnięciu przycisku "wyślij" nie można mieć pewności gdzie tak właściwie trafi przesłany materiał, konkluduje Tiffani S. Kisler z University of Rhode Island

Jedno jest pewne - gdyby nie telefony z możliwością przesyłania zdjęć i wiadomości tekstowych, podobne materiały i tak rozchodziły by się wśród ludzi - na przykład w formie listów. Pytanie tylko, czy wtedy byłyby mniej szokujące i kontrowersyjne?

Paweł Żmuda

http://komorkomania.pl/

Komórkomania.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: sms | Seksting | telefony komórkowe

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje