Reklama

Play - kilka ważnych informacji o sieci

W ostatnim czasie w mediach pojawiło się kilka artykułów prasowych na temat przyszłości komórkowej sieci Play. Rzecznik sieci postanowił odnieść się do niektórych mitów.

"Od samego początku nasze wejście na rynek miało charakter konfrontacyjny. Był otóż sobie idylliczny wręcz system trzech gigantów i nagle wszystko stanęło na głowie. Już w tamtym czasie wielu świetnych analityków wróżyło nam rychły koniec. Pamiętam jednego z wielkiego niemieckiego banku, który teraz ponoć pracuje w wielkim francuskim telekomie. Mieliśmy jego zdaniem zbankrutować w ciągu 12 miesięcy. Nasze plany pozyskiwania nowych klientów wzbudzały uśmiech politowania i... dziś mamy 12 proc. udziału w rynku" - pisze na swoim blogu Marcin Gruszka, rzecznik prasowy komórkowej sieci Play.

Reklama

W ostatnich dniach media informowały o dużych sojuszach na polskim rynku telekomunikacyjnym (Orange i T-Mobile) oraz telekomunikacyjno-medialnym (Plus - Polsat), które według analityków mogą zagrozić Play. Co na to operator? "Analitycy piszą o kolosach, które rosną wokół samotnego Play. Doskonale ;-) Jak wiecie my sobie w roli mniejszego doskonale radzimy. Jak Leonidas pod Termoplami grał na nosie potężnej armii Kserksesa. Paradoksalnie po spodziewanych przez analityków zmianach na rynku zostanie tylko 4 graczy (Play i 3 gigantów), więc sytuacja mocno się uprości".

Gruszka odniósł się także do medialnych informacji na temat kontrowersji dotyczących liczby częstotliwości, które tzw. telekomunikacyjna grupa Zygmunta Solorza-Żaka będzie posiadała po ewentualnym przejęciu komórkowej sieci Plus.

"Nie chcemy blokować żadnych transakcji. Zależy nam tylko na sprawiedliwym podziale częstotliwości, ponieważ wbrew estymacjom i analizom nie mam zamiaru się wykrwawić, wręcz odwrotnie - ciągle mamy apetyt na wzrost i potrzebujemy częstotliwości dla rosnącej armii (znowu militarnie) klientów. Pan Prezes bardzo słusznie zauważył w innym tekście w Dzienniku Gazeta Prawna, że już wkrótce będzie na rynku dostęp do nowych częstotliwości i "jego" udział skurczy się do 20 proc. Dokładnie tak! Na to bardzo liczymy!" - dodaje Gruszka.

Rzecznik Play poruszył także wiecznie żywy temat asymetrii stawek MTR. Jest to kwestia najbardziej odczuwalna dla klientów dużych operatorów, którzy ponoszą większe opłaty za rozmowy z użytkownikami telefonów w Play.

"Jak można nie zauważać prostej zależności, że nasza asymetria spadła o połowę a sytuacja finansowa firmy się znacznie poprawiła. Myślenie, że budujemy biznes plan jedynie w oparciu o asymetrię jest ślepym zaułkiem i warto z niego wyjść kochani. Asymetria skończy się a my jesteśmy na to już dawno przygotowani" - napisał Marcin Gruszka.

I dodaje: "Wielkie alianse są modne i wzbudzają duże emocje, ale co z tego mają klienci? O mam jeden dobry przykład - Orange Warsaw Festiwal. (...) Śmiało można powiedzieć, że było to jedno z najważniejszych wydarzeń muzycznych tego roku. Szczerze gratuluję! My w Play wydajemy pieniądze w inny sposób. Jak pokazują wyniki robimy to najbardziej efektywnie na rynku i nie zamierzamy tego zmieniać".

Media2

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Play | sieci

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje