Armia Izraela jest mocniejsza od Hamasu? Porównanie odsłania prawdę

Izrael dysponuje jedną z najnowocześniejszych armii świata, wyposażony jest ponadto w arsenał nuklearny. Palestyńczycy nie mają państwa i armii, a ich siły obronne są pod kontrolą Izraela. Czy walczący Hamas jest w stanie konkurować z izraelskim wojskiem?

We wczesnych godzinach 7 października palestyńska organizacja fundamentalistyczna Hamas wystrzeliła z Gazy w kierunku Izraela ponad 2 tysiące rakiet. Ponad tysiąc bojowników Hamasu przekroczyło granicę pomiędzy Strefą Gazy a Izraelem, gdzie atakowali izraelskich cywilów, zabijając ponad 900 osób i zabierając około 150 zakładników. Choć Izrael dysponuje odpowiednią ilością wojsk zdolnych zareagować niemal natychmiast, powodzenie Hamasu w pierwszej chwili było spowodowane zaskoczeniem. Hamas nigdy dotąd nie przeprowadził ataku na taką skalę.

Siły zbrojne Palestyny i Hamasu

Palestyńczycy nie mają oficjalnego państwa. Palestyna nie ma wojsk lądowych, marynarki wojennej ani sił powietrznych. Siły bezpieczeństwa Autonomii Palestyńskiej utworzone na mocy nieudanych porozumień pokojowych z Oslo szacuje się na 83 tysiące, ale finansowane są przez Zachód i działają w koordynacji z Tel Awiwem. Wielu komentatorów podkreśla więc, że są to siły znajdujące się de facto pod kontrolą Izraela. W związku z tym w wojnie pomiędzy Palestyńczykami a Izraelczykami nie odgrywają w zasadzie żadnej roli militarnej.

Reklama

Izrael walczy więc z bojownikami Hamasu. Ale czy te siły są wyrównane? Hamas został założony w 1987 roku przez szejka Ahmeda Yassina, palestyńskiego duchownego. W swoim statucie ogłoszonym w 1988 roku miał zapisany obowiązek wyzwolenia Palestyny od Izraela. Już rok później przeprowadzone zostały pierwsze ataki na izraelskie cele wojskowe.

W 1993 roku w Oslo podpisano porozumienie izraelsko-palestyńskie, na które organizacja zareagowała samobójczymi atakami w Izraelu. Choć z początku Hamas był słaby militarnie, to politycznie szybko zyskiwał zwolenników. W 2006 roku zdobył większość mandatów w wyborach w Palestynie i utworzył rząd jedności z Fatahem (Palestyńskim Ruchem Wyzwolenia Narodowego). W 2007 roku przejął kontrolę nad Gazą, pozostawiając Fatahowi sprawowanie władzy w Autonomii Palestyńskiej w Zachodnim Brzegu Jordanu.

Pomimo blokady morskiej ze strony Izraela i Egiptu, Hamas był w stanie budować swój potencjał militarny. Początkowo wyszkoliło tysiące bojowników i otrzymywało wsparcie od Syrii, Iranu i wpieranego przez ten kraj Hezbollahu. Jednocześnie budowali prowizoryczne rakiety, którymi próbowali atakować Izrael. Mimo to wciąż nie był w stanie dorównać choćby w minimalnym stopniu nowoczesnemu wojsku Izraela.

Brak jest oficjalnych danych odnośnie sił Hamasu. Izrael ocenia jego siły militarne na około 30 tysięcy bojowników. Udaje im się pozyskiwać coraz nowocześniejsze rakiety o zasięgu 100-160 kilometrów, a ostatni atak pokazuje, że organizacja terrorystyczna wyposażona jest także w nowocześniejszy sprzęt. Według raportu Reutersa Hamas zakłócił izraelskie systemy łączności, wykorzystując zaawansowaną broń elektroniczną.

Izrael to potęga militarna regionu. Hamas nie ma szans

Budżet IDF na 2019 rok wynosił 20,5 miliarda dolarów, co dawało 15 miejsce w rankingu wydatków wojskowych. W 2023 roku izraelskie siły obronne były 18. siłą militarną świata z rocznym budżetem 17,8 miliarda dolarów. Wojsko Izraelskie dysponuje różnorodną bronią produkowaną przez rodzimy przemysł, który, trzeba dodać, jest jednym z największych eksporterów na świecie. Eksportowali broń do Rosji, USA, Chin oraz wielu krajów europejskich.

Izrael dysponuje 187 tysiącami żołnierzy w czynnej służbie oraz niemal 450 tysiącami rezerwistów gotowych to powołania w ciągu 72 godzin. W Izraelu służą zarówno mężczyźni jak i kobiety. Do szkolenia wojskowego powoływani są także imigranci. Wojska lądowe posiadają prawie 4 tysiące czołgów, w tym 1280 izraelskich czołgów podstawowych Merkawa, ponad tysiąc amerykańskich M60 w różnych wersjach oraz radzieckie T-62 i T-55.

Marynarka wojenna posiada kilkanaście korwet i kutrów rakietowych, 5 okrętów podwodnych oraz kilkadziesiąt łodzi i kutrów patrolowych. Choć wielkościowo jest to stosunkowo niewielka część armii izraelskiej i jest stosunkowo niewielka w porównaniu z sąsiadami (choćby z Egiptem), ale dzięki zaawansowanym technologicznie jednostkom siły są wyrównane.

Podobna sytuacja jest z izraelskim lotnictwem. W razie konieczności natychmiast poderwane może być 400 myśliwców F-16 i F-15. Dodatkowe kilkaset amerykańskich A-4 Skyhawk, F-4 Phantom oraz izraelskich Kfirów czeka w rezerwie. Ponadto piloci są doskonale wyszkoleni, co zwiększa przewagę IDF.

Izrael w ramach polityki odstraszania dysponuje także bronią atomową, jednak wielkość tego arsenału nie jest znana. Szacuje się, że jest to co najwyżej kilkaset głowic.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Wojna w Izraelu
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy