Reklama

Uwaga na okazje

23-letnia Rosjanka, mieszkanka podmoskiewskich Luberców poniosła śmierć w momencie, gdy włączyła telefon komórkowy. Aparat ten kilka godzin wcześniej jej mąż okazyjnie kupił na targowisku w pobliżu jednej ze stacji moskiewskiego metra.

W śledztwo włączyło sie ministerstwo bezpieczeństwa Rosji - nie wiadomo bowiem czy wybuchowa komórka była "przeznaczona" dla kogoś innego i została sprzedana przez pomyłkę, czy też jest to celowe zagranie terrorysty-szaleńca podrzucającego taki "prezent" przypadkowo wybranym osobom celem wzbudzenia paniki.

MMM

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Uwaga!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje