Reklama

Plus nie zmieni nazwy na Vodafone

Spowolnienie gospodarcze dotknie także sektor telekomunikacyjny, jednak w znacznie mniejszym stopniu niż budownictwo czy przemysł - uważa Jarosław Bauc, prezes Polkomtela.

W rozmowie z "Gazetą Prawną" Bauc przyznał, że operator poważnie traktuje zagrożenia związane ze światowym spowolnieniem gospodarczym. Firma spodziewa się niższej dynamiki wzrostu przychodów, a także mniejszego zysku. Niemniej jednak jest on zdania, że obecne zawirowania gospodarcze wzmocnią Polskę i polskie firmy.

Reklama

Operator sieci Plus GSM zakłada pogorszenie wyników we wszystkich segmentach. Gorsza sytuacja firm zmusi je do szukania oszczędności, także w zakresie usług telekomunikacyjnych. To może oznaczać zrywanie lub nieodnawianie umów, a także obniżanie abonamentów i limitów wydatków pracowników. Zwykli konsumenci, zmuszeni do oszczędności, także mogą się zastanowić nad zmniejszeniem kwoty stałych miesięcznych obciążeń.

W tej sytuacji nie powinien dziwić sukces sieci 36.6. Prezes Polkomtela pochwalił się, że marka zdobyła już 570 tysięcy klientów, z czego połowa może wykonywać połączenia. Plan na ten rok zakładał zdobycie 500-600 tysięcy klientów.

Nie bez znaczenia dla wyników firmy jest także osłabienie złotówki. Wpływa to na ceny telefonów komórkowych sprzedawanych w Polsce, które kupowane są za granicą za euro bądź dolary. Słabsza złotówka oznacza wyższe ceny, które można przerzucić na klientów, można też pogodzić się z mniejszymi zyskami.

Na 500 milionów złotych rocznie szacuje Polkomtel swoje straty związane z obniżeniem stawek za zakańczanie połączeń w sieciach komórkowych (MTR). Firma spodziewa się także zmniejszenia poziomu inwestycji w 2009 roku. W tym roku ich poziom to 1,5 miliarda złotych. Mniejsze inwestycje nie powinny spowodować pogorszenia jakości usług, gdyż spowolnieniu ulegnie także zapewne wzrost ruchu w sieci powodowany koniecznością szukania oszczędności.

Firma nie zamierza wchodzić w sprzedaż usług na bazie sieci Telekomunikacji Polskiej, uznając to za mało opłacalne. Z tego samego względu niedawno zrezygnowała z tego Netia. Nie ma co liczyć na szybkie wprowadzenie mikropłatności przez telefon czy telewizję mobilną. Jak podkreślił Bauc prace wciąż trwają.

Uspokoił także tych wszystkich, którzy obawiają się zmiany nazwy Plusa: "W ogóle nie wyobrażamy sobie zmiany marki. Jesteśmy bardzo przywiązani do marki Plus".

Dowiedz się więcej na temat: oszczędności | operator | firma | bauc | spowolnienie gospodarcze | nazwy | plus

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje