Reklama

O jedno Iridium mniej

Jeden z satelitów "zawieszonego w próżni" operatora telefonii satelitarnej Iridium wypadł z orbity i spłonął w górnych warstwach atmosfery nad Oceanem Arktycznym - poinformowała wczoraj komórka dowództwa armii USA zajmująca się śledzeniem satelitów. Pechowy satelita został wystrzelony 8 września 1998.

W związku z tym wypadkiem dziennikarze zadali pytanie o szansę, że kolejny satelita Iridium może spaść na tereny zamieszkałe. Zdaniem NASA jednak - większa jest szansa na to, że kolejny chętny (nowo powstała spółka Iridium Satelite) na zakup resztek po najbardziej nieudanej inwestycji Motoroli zarobi na Iridium, niż, że wydarzy się taki wypadek. Iridium Satelite ma zamiar wykorzystać zakupione satelity do stworzenia sieci łączności miedzy agendami rządu USA

CurrentNet

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: USA | satelita

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje