Reklama

Mobilną telefonię w Polsce czeka kryzys

Trudne czasy czekają na operatorów telefonii komórkowej. Szczególnie tych operatorów, którzy są w trakcie budowy własnej sieci. Lokalne władze boją się wydawać pozwolenia na budowę masztów. Z dnia na dzień rośnie także liczba protestujących przeciw nim mieszkańców.

Lubelski ratusz jedynie w ciągu grudnia zablokował kilkanaście pozwoleń na budowę masztów telefonii komórkowej - alarmuje "Gazeta Wyborcza" . Władze tłumaczą się ochroną środowiska, ale chyba nikt nie ma wątpliwości, że boją się przede wszystkim protestujących mieszkańców.

Reklama

Biuro prasowej sieci Era , operatora do którego miała należeć jedna ze stacji nadawczych taki stan rzeczy komentuje dla "Gazety Wyborczej" krótko ? być może Lublin stanie się pierwszym miastem w Polsce, a nawet Europie, które nie będzie miało zasięgu.

Z kolei w mediach coraz głośniej jest o protestujących mieszkańcach. Przykład pierwszy z brzegu. Poniedziałkowy katowicki dodatek "Gazety" opisuje mieszkańców jednego z sosnowieckich osiedli, którzy protestują przeciwko budowie na dachu budynku stacji przekaźnikowej P4, operatora sieci Play . W ubiegłym roku takich protestów w całej Polsce było wiele. Do tej pory najgłośniejszym był protest przeciwko sieci Era, którym zainteresowały się ogólnopolskie media, w tym chociażby "Fakty" TVN.

Eksperci dziwią się zachowaniu lokalnych społeczności, które coraz głośniej obawiają się telefonii komórkowej. Tym bardziej, że według niektórych naukowców bardziej niebezpieczny od stacji nadawczej jest telefon zbliżony do ucha.

Media2

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Michał Czekaj | kryzys

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje