Reklama

Apple iPhone - rewolucja czy porażka?

Klient poczty e-mail obecny w iPhonie jest bardzo intuicyjny w obsłudze, co nie znaczy, że producent zdecydował się na zupełnie podstawową wersję takiego programu. Obecny w supertelefonie klient pozwala bowiem na wyświetlanie listów elektronicznych w formie HTML, oraz umożliwia podgląd dołączonych grafik.

Reklama

Nie zainstalujesz nic swojego!

Największą wadą iPhone'a jest brak możliwości zainstalowania własnego oprogramowania. Taka sytuacja decyduje o tym, że sprzętu firmy Apple nie można zakwalifikować jako smartphone'u. Nie możemy więc korzystać z e-booków, słowników lub filmów zapisanych w formacie DivX. Możliwe jednak, że przeglądarka Safari będzie w przyszłości kompatybilna z zaawansowanymi stronami Web 2.0. Wówczas moglibyśmy korzystać z przeróżnych aplikacji online, ale czy browser iPhone'a zostanie wyposażony w taką funkcję? W tej chwili trudno o tym wyrokować.

Nieco mniejszą wadą jest fakt, że iPhone nie oferuje możliwości otwierania plików Office. Nawet odczytanie załączonego do e-maila pliku w formacie DOC (Word) jest niemożliwe, co nie spodoba się zarówno biznesmenom, jaki i zwyczajnym gimnazjalistom. Tu jednak ponownie sprawa pozostaje otwarta - wszystko zależy od tego, co Safari zaoferuje w dniu uruchomienia sprzedaży.

Innym niemiłym zaskoczeniem jest fakt, że Apple, ze względu na prawa autorskie, nie zamierza udostępniać możliwości ustawienia plików MP3/AAC jako dzwonki lub alarmy telefonu. Wprawdzie wielki minus to nie jest, ale trzeba przyznać, że nie jest to też drobiazg.

Ameryko - to dla ciebie

Niestety firma Apple znowu postąpiła zgodnie ze swoją dewizą "Think different" i postanowiła, że nie udostępni tutaj telefonii internetowej VoIP, która ostatnio rozwija się w najlepsze. Brak VoIP nie powinien jednak dziwić, ponieważ wiąże się to z brakiem możliwości zainstalowania dodatkowego oprogramowania. W tym miejscu można zadać sobie pytanie: po co moduł WiFi i sieć punktów dostępowych? Cóż, najwyraźniej nie po to, aby dać użytkownikom możliwość tańszego telefonowania.

Firma z siedzibą w Cupertino w Kalifornii opracowała urządzenie o nazwie iPhone, które według nas jest raczej iPodem z możliwością dzwonienia aniżeli telefonem z odtwarzaniem multimediów. Jeżeli porównamy nowość Apple'a do nowoczesnych smartphone'ów, które oferują nie tylko odtwarzanie plików multimedialnych, ale i telefonię UMTS/HSDPA, nawigację satelitarną, aparaty cyfrowe mogące też nagrywać wideo i inne udogodnienia, iPhone przegrywa bardzo wyraźnie.

Przyznajemy, że świetnym rozwiązaniem jest funkcja multi-touch i z pewnością spodoba się ona wielu użytkownikom, ale bardziej tym początkującym niż zaawansowanym. Kolorowe ikonki, miłe dla oka efekty wizualne czy wygodna nawigacja po menu za pomocą palca to zdecydowanie zalety supertelefonu Apple. Widać jednak, że firma liczy przede wszystkim na masowy rynek, w którym, na co ma nadzieję, zapanuje moda "na iPhone'a.".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje