Reklama

Apple iPhone - rewolucja czy porażka?

Technologie i komunikacja

Reklama

Wbudowane czujniki reagują na ruch, dzięki czemu po przekręcaniu urządzenia na bok, wyświetlacz automatycznie ustawia się w trybie horyzontalnym. Z kolei obecność czujnika zbliżeniowego pozwala iPhone'owi stwierdzić, czy został on przyłożony do ucha. Jeśli tak, zasilanie ekranu zostaje wyłączone i możemy swobodnie rozmawiać. Rozwiązanie to przy okazji przyczynia się do oszczędzenia energii. Pojemnościowy ekran nie potrzebuje do aktywacji nacisku - wystarczy dotyk skóry. To z kolei oznacza, że każde dotknięcie ucha włączałoby jakieś funkcje, uniemożliwiając rozmowę.

Zastosowany w iPhone'ie czujnik światła to równie interesujący gadżet. Dzięki niemu nowość Apple'a automatycznie ustawia właściwą jasność ekranu - jest to zależne od poziomu oświetlenia w otoczeniu.

IPhone oferuje dostęp do sieci za pośrednictwem WiFi oraz EDGE. Brakuje mu jednak wsparcia dla UMTS. Kiedy telefonia 3G staje się powoli obowiązującym standardem, a coraz częściej spotkać można się z HSDPA, określaną jako 3,5G, brak tej funkcji to wręcz lekceważenie technologicznych trendów. Jobs chyba za bardzo zapatrzył się na rynek amerykański, gdzie popularność punktów dostępowych WLAN rekompensuje brak UMTS. Brak UMTS nie spodoba się raczej Polakom, ponieważ ilość punktów WLAN w naszym kraju jest obecnie bardzo niewielka i ogranicza się tylko do większych miast.

Sprzęt Apple'a ma też Bluetooth 2.0. Możliwości tego złącza zależą jednak od tego, jakie obsługuje profile. Póki co wiadomo, że iPhone radzi sobie tylko z monofonicznym zestawem słuchawkowym, bezprzewodowe przesyłanie dźwięku stereo jest natomiast tajemnicą.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje