Reklama

LG prezentuje elastyczne i zakrzywione baterie. Jast nawet akumulator w… kablu

Ostatnie tygodnie upływają pod znakiem elastycznych wyświetlaczy. Pierwszy smartfon z ekranem tego typu dopiero co został zaprezentowany przez Samsunga, a podobne rozwiązanie przygotowuje już LG. Firma idzie jednak o krok dalej, bo pracuje również nad tym, by giętkie były także pozostałe podzespoły. Na pierwszy ogień idą baterie.

LG (a konkretnie oddział LG Chem) zaprezentowało światu trzy zupełnie nowe typy baterii, które są lub w przyszłości będą przez niego wykorzystywane. Pierwszy z nich to tzw. Stepped Battery, czyli akumulator zbudowany z dwóch modułów ułożonych w formie stosu. Dzięki temu bateria nie musi mieć kształtu prostokątnego bloku, lecz schodków. To z kolei pozwala lepiej wykorzystać każdy wolny zakamarek pod obudową.

Reklama

O tym, że takie rozwiązanie się sprawdza, możemy się przekonać już teraz, bo akumulator tego typu zasila model LG G2. Bateria o pojemności 3000 mAh przez niemal wszystkich recenzentów uważana jest za jedną z największych (jeśli nie największą) zalet tego urządzenia. Dla porównania warto dodać, że wariant koreański, który został wyposażony w zwykłą baterię, ma pojemność 2610 mAh. Różnica jest zatem zauważalna.

Kolejna nowość to zakrzywione akumulatory, które mają znaleźć zastosowanie w przypadku smartfonów z elastycznymi ekranami. Pierwszym z nich ma być oczekiwany od jakiegoś czasu LG Flex. Mówi się, że swoim kształtem będzie on przypominał banana, więc wygięta bateria pozwoli maksymalnie wypełnić wolną przestrzeń wewnątrz obudowy. Południowokoreański koncern informuje, że prace nad ogniwem zostały już zakończone i że jest gotowy do masowej produkcji, która ruszy jeszcze w tym miesiącu. Flex powinien trafić na rynek w listopadzie.

Największe wrażenie robi ostatnia bateria, gdyż inżynierom LG udało się ją zamknąć w kablu. Da się ją zatem dowolnie wyginać, zawijać czy nawet zawiązać na supeł. Minus tego akumulatora jest taki, że może on zasilać wyłącznie urządzenia o stosunkowo niewielkim zapotrzebowaniu na energię, więc tablety i smartfony na razie odpadają. Technologia była jednak opracowywana z myślą o inteligentnych okularach i zegarkach i tutaj powinna sprawdzić się wyśmienicie. Zwłaszcza że ogniwa w kablu już same w sobie są wodoodporne.

Miron Nurski

komórkomania.pl

Komórkomania.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: bateria | Smartfon

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje