Test tanich smartfonów z Androidem za mniej niż 700 zł

Jak sprawują się trzy smartfony, kosztujące mniej niż 700 zł, a pochodzące od producentów, którzy dotychczas nie byli znani z produkcji tego typu urządzeń? Zobaczmy, jak dużo dzieli je od smartfonowej ekstraklasy. Testujemy GoClever Fone500, Prestigio PAP 4300 DUO i MediaDroid Imperius 4.3HQ.

Trzy testowane urządzenia najbardziej różnią się od siebie wyglądem i parametrami ekranu. Jakość wykonania jest podobna.

Reklama

Największe wrażenie robi GoClever Fone500 - głównie ze względu na wymiary. Ma ekran o przekątnej aż 5 cali, co pociągnęło za sobą duże gabaryty obudowy oraz wysoką wagę. Cała obudowa jest wykonana z błyszczącego plastiku - smartfon ślizga się w dłoni i jest nieporęczny.

Modele Modele Prestigio PAP 4300 DUO i MediaDroid Imperius 4.3HQ mają podobne gabaryty. Z tej dwójki lepiej prezentuje się produkt firmy MediaTech (MediaDroid). Jego wygląd prawdopodobnie wzorowano na pierwszych smartfonach HTC z Windows Phone. Tylną klapkę pokryto przyjemną w dotyku satynową gumą. Wadą jest wystający z obudowy obiektyw aparatu, a zaletą sprzętowy przycisk spustu migawki (niestety nie dwustopniowy). Taki klawisz ma też Prestigio. Jednak znajduje się on w miejscu, w którym zazwyczaj instalowany jest przycisk blokady ekranu. Ten układ klawiszy zapewne spowoduje pomyłki przy korzystaniu z nich.

Ech, te ekrany

Chociaż według danych producenta wszystkie dwa smartfony mają  ekrany IPS (GoClever ma ekran LCD TFT), które powinny gwarantować dobrą jakość, to mamy do nich zastrzeżenia.

Smartfony GoClever i Prestigio mają tę samą rozdzielczość - 480 na 800 punktów. Taka liczba punktów jest akceptowalna w smartfonie o przekątnej 4,3 cala, ale w 5-calowym GoClever jest nie do zaakceptowania, tym bardziej, że pozostałe parametry ekranu w tym smartfonie także rozczarowują.  Kolory są nienaturalnie zimne (dominuje niebieski odcień), a gdy przechylisz smartfon górną krawędzią ku twarzy, szybko zauważysz efekt negatywu świadczący o słabych kątach widzenia.

Problemy z kolorystyką obrazu ma także Prestigio - w tym przypadku barwy są bardzo ciepłe i dominuje pomarańczowy odcień. Do ekranu Imperiusa mamy najmniej zastrzeżeń. Ma wyższą rozdzielczość niż konkurenci oraz najlepszą kolorystykę i kąty widzenia. Wyświetlacz jest niestety głęboko osadzony w obudowie, co skutkuje  dużymi refleksami na warstwach plastiku przykrywających ekran. Efektem jest bardzo słaba czytelność ekranu w mocnym świetle (słońcu). Niestety, w pozostałych dwóch testowanych smartfonach ten parametr wypada równie słabo.

Pozostałe podzespoły


Wszystkie trzy smartfony bazują na tych samych podzespołach, dwurdzeniowym procesorze o taktowaniu 1 GHz i 512 MB pamięci RAM. Mimo tego występują pewne różnice w wydajności urządzeń - najlepiej widać je w benchmarkach AnTuTu i NenaMark 2.

Zwróciliśmy również uwagę na opóźnienia w pracy interfejsu Imperiusa (co można tłumaczyć koniecznością obsługi wyższej niż u konkurentów rozdzielczości ekranu). Procesor i RAM to nie wszystkie wspólne cechy specyfikacji trzech smartfonów. Modele mają bardzo podobną listę interfejsów (wyróżnia się tylko Imperius - portem HDMI), niemal identyczną pojemność pamięci oraz aparaty z matrycą o tej samej rozdzielczości - 8 megapikseli.

Różnice w jakości wykonywanych zdjęć i filmów są za to bardzo widoczne. Najlepsze zdjęcia (porządnej jakości) robi Prestigio, który jednocześnie najgorzej wypada w trybie kręcenia filmów. Dotychczas chwalony przez nas Imperius robi zdjęcia bardzo przeciętnej jakości. Za to, podobnie jak GoClever, kręci filmy w jakości HD.

Niemiło zaskoczyły nas wyniki testu wydajności akumulatora.  Smartfony Prestigio i MediaDroid działały bez ładowania o blisko połowę krócej niż tanie markowe modele, takie jak: LG Swift L3, Samsung Galaxy Ace 2 czy HTC Desire C. Smartfon Goclever jako jedyny uzyskał dobry wynik wydajności akumulatora.

Problemy systemu

Interfejs systemu Android jest kolejnym obszarem, w którym producenci popełnili kilka błędów.  Najbardziej rzucają się w oczy nieprzetłumaczone na język polski fragmenty menu (pozostał w nich język angielski). Problem dotyczy wszystkich trzech modeli smartfonów, ponieważ wykorzystano w nich niemal identyczne wersje systemu operacyjnego.

Drugą wadą, na jaką się natknęliśmy podczas testów, jest brak polskiego słownika w dwóch smartfonach: Prestigio i MediaDroid (użytkownicy GoClever będą mogli pobrać słownik przez internet). Bez słownika klawiatura podczas pisania nie będzie potrafiła wykorzystać funkcji automatycznego poprawiania błędów oraz uzupełniania wpisywanych słów.

Zmarnowana szansa


Testowane przez redakcję "PC Format" smartfony kosztują obecnie od 600 do 700 złotych. Teoretycznie ich specyfikacja jest bardziej atrakcyjna niż w porównywalnych cenowo urządzeniach innych znanych producentów, np. LG, Samsung czy HTC. Jak pokazał test, ta przewaga jest głównie na papierze (w specyfikacji).

Smartfony GoClever, MediaTech i Prestigio mają kilka wad niewidocznych na pierwszy rzut oka. Towarzyszą temu nieprzemyślane parametry podzespołów. Wybierając któryś z testowanych smartfonów, musisz liczyć się także z brakiem aktualizacji do nowszych wersji systemu.

Producenci GoClever, MediaTech i Prestigio założyli, że uda im się powtórzyć sukces tanich tabletów, które podbiły rynek dzięki cenie nawet o 1000 zł niższej od znanych markowych modeli. Jednak segmentem smartfonów rządzą inne prawa - bez problemu można kupić dobry smartfon znanej marki za 800-900 zł. Nie ma więc sensu sięgać po słabszy model w tej samej cenie.

Dokładna specyfikacja i wyniki testu konkretnych elementów w najnowszym numerze PC Format 3/2013

Maciej Płochocki 


GoClever Fone500

PLUSY:
+ Duży ekran
+ Dobra wydajność akumulatora
+ Polski słownik klawiatury

MINUSY:
- Słabe parametry ekranu
- Nieprzetłumaczone fragmenty interfejsu
- Wysoka waga


MediaDroid Imperius 4.3HQ

PLUSY:
+ Ładny wygląd
+ Dobre parametry ekranu

MINUSY:
- Bardzo słaby akumulator
- Niska jakość zdjęć
- Brak polskiego słownika
- Nieprzetłumaczone fragmenty interfejsu
- Przeciętna wydajność


Prestigio PAP 4300 DUO

PLUSY:
+ Poprawna jakość zdjęć
+ Pełna wersja pakietu biurowego

MINUSY:
- Bardzo słaby akumulator
- Brak polskiego słownika
- Nieprzetłumaczone fragmenty interfejsu
- Bardzo niska wydajność


Źródło informacji

PC Format

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje