Test Nokia Lumia 1520: 6-calowy Windows Phone

Lumia 1520 pozwoliła Nokii z przytupem wejść do segmentu wielkoekranowych smartfonów. Czy podbije serca użytkowników?

Nokia kończy uzupełnianie luk, które zostawili jej producenci smartfonów z Androidem. Po niewielkich i niedrogich, klasycznych oraz fotograficznych, przyszedł czas na segment gigantów, w którym zaistnieli już Samsung, Sony, HTC czy ZTE. Finowie nie poszli jednak na łatwiznę, ponieważ swoje 6-calowe monstrum wyposażyli w najmocniejsze podzespoły na rynku i 20 Mpix aparat z technologią PureView. Brzmi to jak przepis na najlepszy smartfon w swojej klasie.

Wykonanie i wyświetlacz

Reklama

Trudno oceniać gabaryty 6-calowych smartfonów, ponieważ dla przeciętnego użytkownika są nie do zaakceptowania. Obsługa przy pomocy jednej ręki nie wchodzi w grę, a prowadzenie rozmowy w miejscu publicznym skupia dziwne spojrzenia. Ich zwolennicy powinni być natomiast zachwyceni. Nokia Lumia 1520 wygląda klasycznie - jak każda Lumia, a więc znakomicie. Matowa obudowa skutecznie opiera się zarysowaniom, gwarantuje pewny uchwyt i nie gromadzi odcisków palców. 8,7 mm grubości sprawia, że jest również dość smukła - może nie na tle urządzeń z Androidem, ale na pewno na tle innych smartfonów serii Lumia.

W obudowie osadzono jeden z najlepszych wyświetlaczy, jakie można znaleźć w topowych telefonach. 6-calowy panel IPS ma doskonałe kąty, równie dobry kontrast i świetnie odwzorowuje kolory. Docenimy to podczas oglądania zdjęć, wideo czy przeglądania stron www. Komfort gwarantuje również rozdzielczość Full HD (1080 x 1920 pikseli), której do tej pory brakowało w telefonach z systemem Windows Phone.

Z dużym ekranem związana jest niedogodność w postaci niezoptymalizowanego interfejsu. Niektóre jego elementy (czcionki, klawiatura) są po prostu za duże. Idealnie zaprojektowano tylko dodatkowy rząd kafelków na ekranie głównym.

Specyfikacja

Choć wielu osobom wciąż trudno w to uwierzyć - system Windows Phone 8 działa błyskawicznie i bez najmniejszych przycięć, niezależnie od liczby zainstalowanych aplikacji czy czasu używania telefonu. W przypadku Lumii 1520 mamy dodatkowo wyposażenie z najwyższej półki, czyli czterordzeniowego Snapdragona 800 o taktowaniu 2,2 GHz wspieranego przez procesor graficzny Adreno 330 i 2 GB pamięci RAM. Dzięki nim telefon poradzi sobie z absolutnie każdym zadaniem i aplikacją.

Lumii 1020 można było zarzucić brak slotu na karty microSD, co faktycznie utrudniało życie osobom robiącym dużo zdjęć. W przypadku 1520 producent nie popełnił tego błędu. Nie dość, że wbudowany dysk ma pojemność 32 GB, to kolejne 7 GB mamy w chmurze, a do 64 GB na karcie microSD. Miejsca na pewno nie zabraknie. Nie zabraknie również mocy do zasilania wszystkich tych podzespołów. Potężne ogniwo o pojemności 3400 mAh gwarantuje co najmniej dobę intensywnego korzystania z funkcji telefonu. Jednak w klasycznym trybie pracy Lumię trzeba ładować raz na dwa lub trzy dni.

System i aparat

Nowa 6-calowa Lumia działa pod kontrolą systemu Windows Phone 8 Lumia Black. Wprowadzono w nim szereg usprawnień i dodatkowych funkcji, w tym: Bluetooth 4.0 LE, powiadomienia na zablokowanym ekranie, aplikację Nokia Beamer do wyświetlania zawartości telefonu na telewizorach za pośrednictwem internetu oraz aplikację Nokia Storyteller, która grupuje zdjęcia według czasu i miejsca, a następnie nanosi je na mapę.

Wieloekranowa Lumia robi świetne zdjęcia. W trybie automatycznym mają dobry kontrast i są niezwykle szczegółowe. Można jednak zauważyć wyraźny spadek ostrości na krawędziach kadru, co trochę psuje końcowy efekt. Z podobnym problemem nie spotkałem się przy okazji testowania innych smartfonów z najwyższej półki. Zabawę fotografią umila wiele dodatkowych opcji modyfikacji.

Podsumowanie

Lumia 1520 jest świetnie wykonanym i wyposażonym urządzeniem. Słowa szczególnego uznania należą się producentowi za rewelacyjny wyświetlacz Full HD, pojemną baterię, dużo wbudowanej pamięci i slot kart microSD. Jednak ogromny rozmiar nowej Lumii kieruje ją do wąskiego grona odbiorców, którzy do tej pory mogli wybierać tylko spośród smartfonów z Androidem.

Zabrakło natomiast nowych funkcji, które wykorzystywałyby 6-calowy ekran. Producent oprogramowania musi również dopasować do niego interfejs, ponieważ niektóre elementy nie wyglądają najlepiej.

Ceny Lumii 1520 zaczynają się od 2200 zł, a więc całkiem przyzwoicie.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje