Test Motorola Moto X Style

Przez ostatnie dwa tygodnie miałem przyjemność korzystać ze smartfona Motorola Moto X Style – urządzenia kompletnego i jednocześnie pozbawionego niepotrzebnych udziwnień. Poniżej znajdziecie kilka przemyśleń oraz krótkie podsumowanie.

Wygląd i wykonanie

Utarło się, że nowy smartfon z wyższej półki powinien być lekki i smukły. Owszem, na takie konstrukcje przyjemnie się patrzy, przyjemnie wziąć taką do ręki i pozachwycać detalami. A jeśli tylna pokrywa wykonana jest ze szkła lub skóry, to mamy do czynienia z małym technologicznym dziełem sztuki. Niestety nie może być idealnie, ponieważ wszystkie te zalety nie idą w parze z ergonomią, a przypadkowy upadek kończy się poważnymi konsekwencjami. Motorola postanowiła postąpić inaczej i smartfon Moto X Style zaprojektowała z głową.

Reklama

W zasadzie to posłużyła się wcześniejszym schematem, bo konstrukcja mocno nawiązuje do ubiegłorocznej. Jest przy tym gość masywna i na pewno nie należy do najsmuklejszych (ma 11,1 mm grubości), ale za to znakomicie leży w dłoni. Tylna część została wykonana z miękkiego i przyjemnego w dotyku tworzywa, które bardzo trudno uszkodzić i zabrudzić (nawet biały wariant). Znajdziemy tam coś jeszcze - zagłębienie z logo producenta, umieszczone nieco poniżej obiektywu aparatu fotograficznego. To w nim układa się palec, kiedy smartfona trzymamy przy uchu. I na tym kończą się jego funkcje. Mała rzecz, a cieszy.

Moto X Style jest konstrukcją bardzo solidną. Oprócz wspomnianego tworzywa ma masywną metalową ramę. To w niej tkwią przyciski power oraz regulacji głośności - oba na prawej krawędzi. Z kolei na górnej mamy wyjście słuchawkowe 3,5 mm oraz szufladkę jednocześnie na kartę SIM oraz kartę pamięci. Cały korpus zaprojektowano jako zwarte unibody, którego nie można otworzyć. Jest on również odporny na kurz i zachlapania (spełnia normę IP52).

Warto przyjrzeć się również temu, czego nowej Moto brakuje. Jednym z takich elementów jest czytnik linii papilarnych - bardzo popularna i naprawdę dobra metoda ochrony zawartości smartfona. Moim zdaniem powinno ją mieć każde urządzenie z wysokiej półki, a takim niewątpliwie jest Moto X Style. Poza tym sam telefon nie jest przesadnie piękny, ale dla wielu osób nie ma to większego znaczenia. Znaczenie mają natomiast dwa głośniki - jeden nad, a drugi pod wyświetlaczem.

Wyświetlacz, wydajność i bateria

Na wyposażeniu Moto X Style znajdziemy potężny 5,7-calowy panel IPS LCD, którego jakość jest po prostu znakomita. Szkoda tylko, że producent poszedł za modą i zastosował zupełnie niepotrzebną rozdzielczość Quad HD. Full HD byłoby wystarczające i łagodniejsze dla baterii. Warto mieć również na uwadze, że AMOLED-a z ubiegłorocznego Moto X zastąpiła matryca LCD, co samo w sobie nie jest niczym złym, ale nabiera znaczenia w kontekście niezwykle wygodnej funkcji smartfonów Motoroli - powiadomień na zablokowanym ekranie. Te opiszę później,  ale w tym miejscu wspomnę, że w przypadku diod organicznych do ich wyświetlania wykorzystywane są tylko niezbędne piksele, a LCD musi "rozświetlić się" cały.

Motorola Moto X Style zachwyciła mnie płynnością i szybkością działa. Smartfon wykonuje wszystkie czynności w ułamku sekundy i nawet na chwilę nie zamierza zwalniać. Co ważne - nie zmieniło się to po aktualizacji oprogramowania z Androida L do M, a wiadomo, że proces wymiany systemu na nowy potrafi zaszkodzić.

W nowym smartfonie Motoroli odrobinę zawodzi bateria. Ogniwo ma aż 3000 mAh, ale rozładowuje się dość szybko. Szczególnie podczas intensywnego korzystania z jego funkcji. Na szczęście producent zadbał o technologię szybkiego ładowania, która potrafi wiele wynagrodzić. I tak mniej więcej półtorej godziny wystarczy, aby na wskaźniku pojawiło się 100 proc., a po zaledwie 15 minutach 30 proc.

Aparat

Motorola nigdy nie aspirowała do miana najlepszego gracza w segmencie "smartfonów fotograficznych", ale Moto X Style miała nas zachwycić. Efekt? Zachwytu nie ma, ale fotografie są naprawdę dobre. Jeśli wszystko potoczy się po naszej myśli, a optyka i oprogramowanie wykonają swoją pracę należycie, to z efektów będziemy zadowoleni. Jak widać - nawet w pochmurny dzień smartfon daje sobie radę. Zdjęcia są szczegółowe, a kolory naturalnie odwzorowane. Niestety, czasami wychodzą nieostre, za co winę ponosi autofokus.

Poniżej znajduje się kilka zdjęć wykonanych Moto X Style.

Oprogramowanie

Ogromną zaletą smartfonów Motoroli jest system operacyjny Android w niemalże czystej postaci. Interfejs pozostaje bez zmian, a dodatków autorskich jest zaledwie kilka i wszystkim warto się przyjrzeć.

Najciekawszym i wspomnianym parę akapitów wcześniej jest rozbudowany system powiadomień na zablokowanym ekranie. Oczywiście lepiej działał z AMOLED-em w Moto X, ale nawet LCD zachowuje jego znakomitą funkcjonalność. Otóż wystarczy delikatny ruch ręką w pobliżu urządzenia, aby wyświetlacz zaprezentował godzinę oraz powiadomienia - zarówno systemowe jak i te z Google Now. Jeśli chcemy jakieś podejrzeć, to wykonujemy ruch palcem w określonym kierunku. Przeciwny tylko odblokuje urządzenie.

Wspomniałem, że Android w wykonaniu Motoroli jest pozbawiony dodatkowych aplikacji. Oznacza to, że wszystkie dodatkowe programy trzeba pobrać z Google Play.

Podsumowanie

Motorola X Style jest smartfonem kompletnym. Została wykonana bardzo solidnie i w przemyślany sposób. Ma mocne podzespoły, bardzo dobre oprogramowanie i solidny aparat. Kłopotliwa może okazać się bateria, ale technologia szybkiego ładowania naprawdę pozwala zapomnieć o tym problemie. Brakuje tylko czytnika linii papilarnych, ale następczyni X Style pewnie będzie w niego wyposażona.

X Style kosztuje obecnie 1999 zł, więc w przyszłości będzie jeszcze taniej. Poza tym jej wyjściowa cena była znacznie niższa od wyjściowych cen flagowych modeli kilku konkurencyjnych firm. Jeśli szukacie smartfona z dużym ekranem i dobrym oprogramowaniem, to chyba warto w nią zainwestować.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje