Test LG Swift G - dobrze wyposażony

Z kilkumiesięcznym opóźnieniem na polski rynek trafił smartfon LG Swift G. Okazuje się, że przez ten czas urządzenie nie zestarzało się prawie w ogóle.

Producenta modelu Swift G można rozpoznać już na pierwszy rzut oka - nawet bez logo na obudowie. Doskonale wpasowuje się on w stylistykę Koreańczyków, ale od poprzednich smartfonów jest bez porównania ładniejszy i lepiej wykonany. Cały przedni panel to jednolita tafla szkła, która kryje w sobie dyskretne i prawie niewidoczne wycięcie na głośnik. Natomiast po wybudzeniu urządzenia z trybu czuwania, pod wyświetlaczem pojawiają się trzy przyciski systemowe. Pozostała część obudowy wykonana jest z błyszczącego plastiku z ciekawą fakturą po spodniej stronie. Boki przyozdabia z kolei delikatna srebrna obwódka.  

Reklama

Telefonu nie można otworzyć, dzięki czemu jego obudowa jest bardzo zwarta - nie skrzypi i nie ugina się pod naciskiem. Kolejną konsekwencją takiego rozwiązania jest brak slotu na karty pamięci, jednak przy 32 GB wbudowanej przestrzeni dyskowej wydaje się on absolutnie zbędny. Taka pojemność z powodzeniem wystarczy na przechowywanie zdjęć, muzyki i naprawdę "ciężkich" gier.

Wyświetlacz, wydajność i bateria

Koreańczycy wyposażyli Swifta G w panel True HD-IPS - dokładnie taki sam znajdziemy na pokładzie Nexusa 4 (jego test znajdziecie w tym miejscu) - również wyprodukowanego przez LG. Charakteryzuje się on świetnym odwzorowaniem kolorów, wysoką jasnością i głęboką czernią. Przekątna o długości 4,7 cala jest spora, ale mieści się w granicach przyzwoitości. Natomiast rozdzielczość 720 x 1280 pikseli gwarantuje wysoką ostrość.

Nowego (w Polsce) Swifta napędza czterordzeniowy Qualcomm Snapdragon S4 Pro o taktowaniu 1,5 GHz ze wsparciem w postaci procesora graficznego Adreno 320 i 2 GB pamięci RAM. Taka specyfikacja bez trudu radzi sobie z obsługą najbardziej wymagających gier, a w teście wydajności Quadrant Standard otrzymała 8100 punków. Dla porównania - nowości Samsunga i HTC z układem Snapdragon 600 uzyskały ponad 12000 punktów. 

Pod maską Swifta znalazła się bateria o pojemności 2100 mAh. W praktyce oznacza ona mniej więcej dobę średnio intensywnego wykorzystywania funkcji smartfona.

Aparat

Chociaż LG Swift G ma aparat o rozdzielczości 13 megapikseli, nie ma co liczyć na ponadprzeciętne fotografie. Aparat, przy odpowiednim oświetleniu, spisuje się poprawnie, ale musi oddać pola niektórym telefonom konkurencji. Natomiast warto wspomnieć o dodatkowych funkcjach towarzyszących wykonywaniu zdjęć. Tryb krajobrazu (panorama), czyli łączenie serii zdjęć w jeden obraz, sprawdza się bardzo dobrze. Niezłym pomysłem jest uruchamianie spustu migawki przy pomocy komend głosowych - wystarczy powiedzieć głośno "Cheese" lub "Whiskey" i telefon zrobi nam zdjęcie. Przydatne, kiedy robimy fotografię samemu sobie.  Można nawet krzyknąć "LG" - natomiast hasło "Samsung" nie działa. Sprawdziliśmy. Zdjęcia i tak stoją na wyższym poziomie niż rejestrowane materiały wideo - nagrany film jest bardzo przeciętny. Ale do prostych filmików wystarczy.

Zdjęcia wykonane LG Swift G można znaleźć w tym miejscu


System operacyjny

Swift G działa pod kontrolą systemu operacyjnego Android w wersji 4.1, a więc wciąż oczekuje na najnowszą - 4.2. Oprogramowanie Google jest jednak skutecznie zasłonięte przez nakładkę LG, czyli chyba największą wadę wszystkich koreańskich smartfonów. Jest ono bardzo kolorowe i nieco toporne. Trudno nie odnieść wrażenia, że stara się nawiązywać do konkurencyjnego TouchWiza - w ustawieniach znalazła się opcja, która zapobiega wygaszaniu się ekranu, kiedy użytkownik ma wzrok zwrócony w jego stronę.

Okazuje się, że LG czerpie nie tylko o Samsunga, ale także od iOS-a. Najbardziej znaczące okazują się tutaj wygląd ikonek, a nawet całych aplikacji notatki, notatnik oraz dyktafon.

Oprogramowanie jest jednak dobrze zoptymalizowane - trudno natrafić na lagi w trakcie poruszania się po interfejsie. Co ciekawe, z takim problemem boryka się ogromna większość smartfonów z Androidem - nawet tych z najwyższej półki.

Podsumowanie

Swift G to świetnie wykonany smartfon z dużym i ładnym ekranem. Także pod maską znajdziemy solidne wyposażenie, które gwarantuje szybką pracę - nawet przy najbardziej wymagających czynnościach. Największym minusem (a raczej niepotrzebnym dodatkiem) wciąż pozostaje nakładka LG.

Za wszystko musimy zapłacić 1600 zł. Warto mieć na uwadze, że smartfon szybko stanieje, a wtedy stanie się jeszcze bardziej atrakcyjny.

LG Swift G - specyfikacja

System operacyjny  Android 4.1
Procesor  czterordzeniowy Snapdragon MDM9615 1,5 GHz
RAM  2 GB
Ekran    True HD-IPS 4,7 cala o rozdz. 1280 x 720 pikseli
Kamera  13 Mpix
Transmisja danych  LTE, HSPA, WiFi, NFC, Bluetooth
Pamięć  32 GB
Wymiary  131.9 x 68.9 x 8.5 mm
Bateria  2100 mAh
Cena  1600 zł


Dowiedz się więcej na temat: LG Swift G | Smartfon | test smartfona | Android | Qualcomm Snapdragon

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje