Test LG Nexus 5 - Android w doskonałej postaci

LG Nexus 5 trafił w końcu na polski rynek. To ważna i dobra wiadomość dla wszystkich fanów systemu Android oraz osób, które poszukują smartfona z najwyższej półki – niekoniecznie cenowej. O zaletach i wadach najnowszego produktu LG i Google przeczytacie w poniższym teście.

Smartfony serii Nexus są produkowane na zlecenie Google przez różnych producentów. Jednak niezależnie od pochodzenia mają jedną wspólną i niezwykle ważną cechę - system operacyjny Android pozbawiony jakiegokolwiek dodatkowego oprogramowania. Ten wiąże się z kolei z przyjemnym przywilejem polegającym na natychmiastowych aktualizacjach - na długo przed resztą stawki.

Reklama

Produkcją najnowszego smartfona z logo Nexus zajęła się firma LG, która ma na swoim koncie również wcześniejszą odsłonę serii - Nexusa 4. Jak sprawdza się to urządzenie i czy jest lepsze od swojego bardzo udanego poprzednika? A może nie ma sobie równych nawet wśród telefonów konkurencyjnych firm?

Wygląd, wykonanie i ekran

Nexus 5 prezentuje się do bólu prosto ale jednocześnie znakomicie, co szczególnie docenią miłośnicy minimalistycznego wzornictwa. Osoby szukające wodotrysków nie polubią go na pewno. Cały przedni panel to jednolicie czarna tafla szkła - bez niepotrzebnych elementów, logo czy przycisków. Z kolei pozostałą część obudowy tworzą dwa doskonale spasowane elementy - wykonane z tego samego matowego materiału. Telefon jest przy tym smukły, przyjemnie leży w dłoni i wydaje się mniejszy, niż jest w rzeczywistości.

Producenci smartfonów nie raz udowadniali, że plastikowy nie oznacza kiepski. Nexus 5 potwierdza to w stu procentach. Jego konstrukcja jest niezwykle lekka i zwarta, gumowany plastik skutecznie opiera się zadrapaniom, a poza tym nie widać na nim tłustych odcisków palców. Pod względem wykonania LG Nexus 5 wypada lepiej niż wiele smartfonów z plastikowo-metalowym korpusem.

Warto zaznaczyć, że na wyposażeniu nie ma slotu kart microSD. Wynika to z polityki Google, a nie rozwiązań konstrukcyjnych. Użytkownikowi muszą wystarczyć 16 lub 32 GB wbudowanej przestrzeni dyskowej - w zależności od wersji urządzenia.

Panel True HD IPS+ firmy LG niczym nie ustępuje rozwiązaniom konkurencji. Niektórzy z pewnością zarzucą mu delikatnie wyblakłe kolory - w porównaniu z HTC One czy iPhonem 5 - i być może będą mieli rację, jednak wolę to od przekolorowanych OLED-ów i traktuję jako zaletę, a nie wadę. Poza tym wyświetlacz ma świetne kąty i doskonałą ostrość, którą zawdzięcza rozdzielczości Full HD (1080 x 1920 pikseli). Na 4,95-calowym ekranie Nexusa można wygodnie przeglądać strony www, zdjęcia i grać. Faktycznie jest on dość spory, jednak taką mamy modę i trzeba nauczyć się z nią żyć.

Wydajność i specyfikacja

Nexus 5 udowadnia, że Android może działać błyskawicznie i bez przycięć. Nie tylko w porównaniu z innymi telefonami z systemem Google, ale nawet z innymi platformami. Jeszcze nie tak dawno podobne sformułowanie brzmiałoby jak żart. Ale żartem nie jest. Wystarczy, że system w najnowszej wersji 4.4 KitKat jest całkowicie pozbawiony dodatkowego oprogramowania, które częściej przeszkadza i spowalnia telefon, niż faktycznie ułatwia i umila korzystanie z niego. Kolejnym elementem układanki jest czterordzeniowy Snapdragon 800 o taktowaniu 2,3 GHz z grafiką Adreno 330 i 2 GB pamięci RAM. Takie podzespoły bez trudu uporają się z każdą aplikacją i najbardziej wymagającymi grami. Poza tym użytkownik będzie miał pewność, że nie przeterminują się do kolejnej zmiany telefonu.

Nieco mylące są wyniki Nexusa 5 w testach wydajności, gdzie otrzymuje wyniki na poziomie Galaxy S III (19339 pkt. w AnTuTu), a więc znacznie gorsze od czołówki. W rzeczywistości urządzenie radzi sobie doskonale, a słabsze noty (w Quadrancie czy AnTuTu) wnikają z optymalizacji - telefon nie wykorzystuje pełniej mocy obliczeniowej procesora, jeśli nie ma takiej potrzeby. Procesor graficzny działa już pełną parą.

Szkoda, że producentowi nie udało się wykorzystać większej baterii, ponieważ 2300 mAh to zdecydowanie za mało. Przy naprawdę oszczędnym korzystaniu z funkcji urządzenia (wyłączone WiFi, włączona synchronizacja Facebooka i poczty, kilka minut rozmów, kilka maili, smsów i kilkanaście minut spędzonych w internecie) ogniwo trzeba ładować raz na 2 dni. Bardziej aktywni użytkownicy będą robić to codziennie.

Aparat fotograficzny w smartfonach serii Nexus zawsze budził kontrowersje. Podobnie jest w przypadku najnowszej odsłony oznaczonej cyfrą 5. Natychmiast po premierze robił on słabe zdjęcia, a aplikacja - szczególnie automatyczne ustawianie ostrości - działała powoli. Sytuacja zmieniła się jednak wraz z nadejściem jednej z aktualizacji. Dzięki niej poprawił się kontrast fotek, a kolory stały się bardziej wyraziste. Można również szybciej i łatwiej ustawić ostrość, ale ta funkcja wciąż trochę kuleje i sprawia problemy. Producentów czeka jeszcze sporo pracy nad aparatem w Nexusie 5, ponieważ pewnie elementy wciąż można poprawić.

Oprogramowanie

LG Nexus 5 działa pod kontrolą "czystego" Androida w wersji 4.4.2 (KitKat). Dla jednych będzie to oczywistą zaletą, ponieważ oznacza szybsze działanie i aktualizacje - chociaż to jest uwarunkowane przynależnością do serii Nexus, która zawsze dostaje nowe oprogramowanie w pierwszej kolejności. Poza tym Google gwarantuje dwuletnie wsparcie dla swoich urządzeń. Pozostali użytkowcy wolą jednak nakładki instalowane przez producentów oraz związane z nimi dodatkowe funkcje i aplikacje.

Android 4.4 KitKat działa znacznie szybciej od innych wersji i ma poprawione zabezpieczenia. Użytkownicy docenią również nowy i znakomity wygląd interfejsu - prostszy, nowocześniejszy, z nowymi motywami kolorystycznymi. Zaryzykuję stwierdzenie, że KitKat to pierwsza naprawdę dobra i dojrzała odsłona oprogramowania Android.

Podsumowanie

Nexus 5 to najszybszy smartfon z Androidem na rynku. Wygląda świetnie, jest bardzo dobrze wykonany i wyposażony. Ma system w najnowszej wersji i gwarancję, że przez najbliższe dwa lata nie zostanie w tyle w kwestii aktualizacji. Z drugiej strony mamy przeciętny aparat, dość słabą baterię i brak slotu kart pamięci. To powinna jednak zrekompensować cena - niecałe 1700 zł, ale urządzenie można kupić taniej u operatora w opcji z abonamentem.




Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje