Test HP Slate 2 - okno bez widoków

HP Slate 2 reklamowany był jako pierwszy prawdziwie biznesowy tablet z Windowsem 7 na rynku. Ile w tym stwierdzeniu prawdy, a ile marketingowej piany? Odpowiedź w poniższym teście.

Odkąd konsumenci połknęli haczyk iPada, każdy producent z branży IT zapragnął mieć w swoim portfolio przynajmniej jeden tablet. Nie wszyscy niestety mają jednakowe podejście do urządzeń mobilnych z dotykowymi ekranami. Ich opór wynika z faktu, że poza Androidem oraz iOS-em brakuje na rynku odpowiedniego środowiska pracy dla tego typu gadżetów. Nową nadzieję w serca użytkowników wlał Microsoft, którego Windows 8 ma być odpowiedni także do obsługi gestami. Zanim to jednak nastąpi, niektórzy producenci usilnie przekonują, że Windows 7 także nadaje się do tabletów. O tym, że to blaga dobitnie pokazuje HP Slate 2.

Na bogato

Reklama

Nowy tablet HP reklamowany był jako urządzenie idealne dla firm i instytucji, które nie wyobrażają sobie funkcjonowania bez Windowsa. Popularne "Okienka" zrobiły taką furorę, że dla wielu biznesmenów nawet obsługa androidowego smartfona jest problemem. Zwłaszcza, że na OS-ie Google nie znajdziemy wielu zaawansowanych aplikacji znanych z systemu Microsoftu. Właśnie w tę rynkową lukę mierzył gigant z Palo Alto ze Slate 2. Niestety, strzał okazał się chybiony.

To, czego niewątpliwie nie można odmówić tabletowi HP to eleganckiego wyglądu i bogatego wyposażenia. Producent zrobił co w jego mocy, by zrekompensować obecność felernego Windowsa 7, który po prostu nie nadaje się do świata tabletów. Slate 2 oparty został na platformie Oak Trail, z sercem pod postacią procesora Intel Atom Z670 o taktowaniu 1,5 GHz. Jednostka ta jest zintegrowana z grafiką Intel GMA 600, która z mieszanym szczęściem radzi sobie z dekodowaniem materiałów wideo 1080p oraz obsługą Adobe Flash Playera. Tablet ma również 2 GB pamięci RAM, wbudowany dysk SSD o pojemności 32 lub 64 GB oraz preinstalowanego Windowsa 7 Home Premium/Professional. Za wersję z tym drugim systemem zapłacimy jednak nieco więcej.

Obudowa HP Slate 2 wykonana została z trwałych tworzyw sztucznych, a wszystkie elementy bardzo dobrze do siebie dopasowano. Sprzęt waży 0,69 kg, zaś jego wymiary wynoszą 234 na 150 na 15 mm, dzięki czemu nie powinien on zajmować dużo miejsca w podróżnej torbie.

Specyfikację techniczną urządzenia uzupełnia port USB 2.0, gniazdo audio, wbudowany mikrofon oraz złącze zasilania/stacji dokującej. Tablet ma także dwie kamerki internetowe (3 MPix oraz VGA), slot na kartę SD, WiFi, Bluetooth 4.0 oraz opcjonalny moduł 3G. Jakby tego było mało, do urządzenia dołączony jest specjalny pokrowiec ochronny, stacja dokująca, pióro HP Slate Digital Pen do obsługi ekranu, a nawet ściereczka z mikrofibryli. Projektanci HP zadali sobie sporo trudu, by zapewnić biznesmenowi wszystko, czego potrzebuje do codziennej pracy z dala od biura.

Windows 7? Nie, dziękuję

Slate 2 ma dotykowy ekran o przekątnej 8,9 cali, który pracuje z natywną rozdzielczością 1024 na 600 pikseli. Odwzorowanie kolorów, kontrast oraz kąty widzenia są zadowalające - porównywalne z netbookami obecnej generacji. Znacznie gorzej jest z czułością samego panelu. Obsługa wyświetlacza palcami jest wyjątkowo nieprecyzyjna, zaś przy użyciu dołączonego rysika tabletem steruje się niewygodnie. Ogromna w tym wina źle zoptymalizowanego systemu, który obsługuje większość desktopowych aplikacji, ale zdecydowanie nie jest przygotowany do obsługi dotykiem. Windows niejednokrotnie przy prostym zadaniu potrafi się zagubić, a nawet zawiesić. Próba ujarzmienia systemu przy pomocy cyfrowego wskaźnika na niewiele się zdaje, Windowsa 7 i tak nie obsłużymy tak naturalnie, jak wspominanego Androida. Zdecydowanie lepiej poczekać na ósmą odsłonę popularnych "Okienek" albo skierować swój wzrok w stronę konkurencji.

Wygląda także na to, że układ Oak Trail nie radzi sobie z odtwarzaniem materiałów wideo w jakości HD. Uruchomienie nawet kilkuminutowego filmiku na YouTube powoduje spadki płynności i chwilowe "klatkowanie". Nie przebrnąwszy tak podstawowego testu, nie sposób myśleć o bardziej zaawansowanych zadaniach. Plus producentowi należy się za wbudowany chip TPM 1.2 (Trusted Platform Module), oprogramowanie Computrace Pro oraz pakiet HP ProtectTools. Przechowując ważne dane na Slate 2 możemy mieć pewność, że nie trafią one w niepowołane ręce.

Jak niespełnione marzenie

HP Slate 2 to tablet dobry technicznie, w którym jednak zabrakło odpowiedniego systemu nadzorującego zgranie podzespołów. Windows 7 świetnie sprawdza się na desktopach, ale na tabletach już nie. Wymaga on ponadto sporo wolnej przestrzeni dyskowej, która automatycznie ogranicza miejsce dostępne na prywatne dane. Tablet z dala od gniazdka zasilania w sprzyjających okolicznościach wytrzyma około 7 godzin pracy, choć wątpię, by ktoś był w stanie tak długo z niego nieprzerwanie korzystać. Gwoździem do trumny HP Slate 2 jest zaporowa cena urządzenia (co najmniej 3000 zł), która odepchnie nawet osoby skłonne przymknąć oko na wspomniane mankamenty systemowe.

Plusy:

+ solidne wykonanie;

+ bogate wyposażenie;

+ wzorowa ochrona przechowywanych danych.

Minusy:

- źle zoptymalizowany Windows 7;

- wysoka cena;

- nieprecyzyjna nawigacja po ekranie.

Dowiedz się więcej na temat: Intel Atom | Microsoft | Windows | tablet | HP Slate 2

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje