​Test Microsoft Surface Pro 4 - tablet ponad wszystko

Kilka lat temu, żeby móc pracować w podróży, trzeba było mieć laptopa z modemem 3G, dzisiaj wystarczy tablet z demontowalną klawiaturą. Taki jak Microsoft Surface Pro 4, w którym można zakochać się od pierwszego wejrzenia.

Aby być cały czas online i mieć możliwość komfortowego korzystania z fizycznej klawiatury wystarczy kupić urządzenie hybrydowe - tablet z dołączaną klawiaturą QWERTY, która często spełnia także rolę okładki chroniącej ekran. Na rynku jest wiele tego typu urządzeń, ale pierwszy był produkt marki Microsoft. Czwarta generacja hybrydy o chwytliwej nazwie Surface oferuje pełne spektrum funkcjonalności, dzięki któremu zapomniemy o używanym do tej pory laptopie.

Perfekcja w każdym calu

Reklama

Pierwszy kontakt z Surface Pro 4 robi bardzo pozytywne wrażenie. Tablet jest wykonany perfekcyjnie. Producentowi udało się zachować odpowiedni balans między szkłem a metalem, dzięki czemu mamy poczucie obcowania z produktem z segmentu premium. Wszystkie elementy obudowy spasowano ze sobą perfekcyjnie, nic nie skrzypi i nie odkształca się pod naciskiem. Całość jest zwarta i dobrze leży w dłoniach.

Podczas gdy przód obudowy jest w całości wypełniony przez 12,3-calowy ekran, ciekawa jest konstrukcja tyłu tabletu. Można go podzielić na dwie sekcje - ruchomą i nieruchomą. Część ruchoma służy jako podpórka i pozwala użytkować urządzenie w jednym z kilku trybów. W przeciwieństwie do poprzednika, w Surface Pro 4 podpórka jest nie ma żadnego skoku regulacyjnego, co oznacza, że tablet można postawić pod odpowiednim dla siebie kątem - maksymalnie ok. 130o. Metalowa podpórka porusza się płynnie, choć z wyczuwalnym oporem. W trakcie użytkowania ani razu nie doświadczyłem sytuacji, w której Surface Pro 4 rozjechałby się bardziej niż tego chciałem.

Część nieruchoma tyłu tabletu nie jest wykonana z jednolitego kawałku metalu. Na krawędziach znajdują się drobne otwory, za którymi ukryły się głośniki i elementy układu chłodniczego. Wyglądają one estetycznie i korespondują ze stylistyką tabletu.

Surface nie jest tabletem, który zmieścimy do każdej listonoszki. Urządzenie to ma stanowić substytut laptopa, co można zauważyć w jego wymiarach: 291,10 na 201,42 na 8,45 mm. Surface Pro 4 waży przy tym 786 gramów (model z układem Core i5/i7), więc na pewno nie można powiedzieć, że jest lekki jak piórko. Trudno jednak znaleźć na rynku równie funkcjonalne urządzenie mobilne, które oferowałoby jakość na podobnym poziomie. Do głowy przychodzi mi chyba tylko iPad Pro.

Lustereczko, powiedz przecie...

Nowy Surface został wyposażony w fenomenalny ekran PixelSense pracujący w rozdzielczości 2736 na 1824 pikseli. Matryca jest znacznie lepsza niż u poprzednika (Surface 3). W trzeciej generacji urządzenia mieliśmy do czynienia z 10,8-calowym panelem o rozdzielczości Full HD. W Surface Pro 4 doznania wizualne zostały wyniesione na jeszcze wyższy poziom. Generowane obrazy są fenomenalnej jakości - na pochwałę zasługuje zarówno ich kontrast, ostrość, jak i jasność. Dzięki temu praktycznie każda czynność wykonywana na tablecie Microsoftu jest naprawdę przyjemna - niezależnie od tego czy piszemy akurat e-maila, uzupełniamy tabelkę w Excelu czy oglądamy film. Szczególnie przyjemne są seanse filmowe z użyciem Surface Pro 4, bo odwzorowanie kolorów i głębia czerni są naprawdę zachwycające. To tablet z jednym z najlepszych ekranów na polskim rynku.

Patrz i dotykaj

Warto wspomnieć kilka zdań o urządzeniach peryferyjnych, czyli takich, które do komfortowego korzystania z Surface Pro 4 konieczne nie są, ale znacznie je usprawniają. Mowa w tym miejscu oczywiście o demontowalnej klawiaturze i cyfrowym rysiku.

Klawiatura dołączona do zestawu testowego jest dosyć problematyczna. Z jednej strony rozszerza ona funkcjonalność tabletu, z drugiej natomiast nie jest to rozszerzenie idealne. Microsoft sprytnie wymyślił, by sekcja z umieszczoną klawiaturą QWERTY była jednocześnie klasycznym pokrowcem-okładką. Dzięki temu tablet można zamknąć jak laptopa/książkę, a ekran będzie chroniony przed zarysowaniem. Jest to bardzo praktyczne, a jednocześnie wyjątkowo smukłe (4,9 mm grubości) rozwiązanie, które sprawdza się w wielu sytuacjach.

Przyciski klawiatury w bardzo elementarnym stopniu imitują doświadczenia płynące z obcowania z klawiaturą z klasycznego laptopa. Mają one płaską powierzchnię, a ich skok jest niewielki. Odległości między poszczególnymi klawiszami są odpowiednie, co przekłada się na dobre ogólne wrażenie. Na Surface Pro 4 pisze się bardzo przyjemnie, choć kilkukrotnie zdarzyło mi się, by któryś z przycisków nie zareagował odpowiednio po jednokrotnej aktywacji.

Większych zarzutów nie można mieć także do touchpada, który nie jest duży, ale cechuje się przyzwoitą czułością i precyzją. Dzięki zastosowaniu gumowanego materiału, do wewnętrznej części okładki (tej zawierające klawiaturę i gładzik) nie przywiera ani tłuszcz, ani kurz. Warto zaznaczyć, że klawiatura łączy się z tabletem przy pomocy magnetycznych klipsów, które dobrze spełniają swoje zadanie.

W zestawie do tabletu dołączony jest cyfrowy rysik o przekroju walca, subtelnie ścięty po jednej stronie, dzięki czemu łatwiej zamontować go do obudowy. Rysik wyposażono w przycisk, obdarzony trzema podstawowymi funkcjami. Jednokrotne naciśnięcie otwiera program OneNote, przy powtórnym (gdy aplikacja jest włączona) tworzymy nową notatkę, natomiast naciśnięcie i przytrzymanie pozwala na natychmiastowe wywołanie Cortany.

Ekran mierzy siłę nacisku, dzięki czemu Surface'a wykorzystamy nie tylko do odręcznych notatek (konwersja pisma działa bardzo dobrze), ale i precyzyjnych szkiców. Wystarczy zbliżyć piórko do ekranu, by został wyświetlony na nim kursor pozwalający na dokładniejsze planowanie kolejnych ruchów. Wszystko to sprawia, że z Surface można korzystać na kilka różnych sposobów (dotyk wyświetlacza, fizyczna klawiatura, rysik).

Tablet ponad wszystkie

Microsoft Surface Pro 4, mimo iż u podstaw jest tabletem, to oferuje wydajność zbliżoną do wielu ultrabooków. To tak naprawdę pierwsza hybryda, którą tak trudno sklasyfikować, do którego świata jej bliżej. Na rynku jest dostępnych kilka wersji różniących się specyfikacją techniczną - najtańsza jest wyposażona w procesor Core m3, choć w droższych znajdziemy układy Core i5/i7. Na pokładzie nie zabrakło także 4, 8, a nawet 16 GB pamięci operacyjnej i dysku SSD o maksymalnej pojemności 512 GB (w standardzie 4 razy mniej). Jeżeli dorzucimy do tego baterię pozwalającą na swobodne 5-6 godzin pracy w internecie i świetnie skonfigurowanego Windowsa 10, otrzymamy idealny sprzęt do pracy.

Surface Pro 4 ideałem nie jest, choć do tego statusu nie brakuje mu wcale tak wiele. To zdecydowanie najlepsze urządzenie hybrydowe na rynku i poważny rywal dla iPada Pro. Użytkowników może irytować głośne chłodzenie tabletu pracującego pod obciążeniem i dosyć wysoka cena startowa (4299 zł). Cenę najlepiej wyposażonej wersji (Core i7, 8 GB RAM, SSD 512 GB) lepiej przemilczeć - to ponad 10000 zł. Nie ulega wątpliwości, że właśnie tak będą wyglądać urządzenia mobilne, gdy laptopy odejdą już do lamusa.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje