Test LG G6 - powrót do formy

LG G6 /INTERIA.PL

Historia uczy, że LG co dwa lata wypuszcza udanego smartfona. Kiedyś były kontrowersyjne G Flex i G Flex 2, a w ubiegłorocznym flagowcu G5 nie wszystko wyszło tak, jak powinno. Tym razem projektanci LG nie zostawili sobie żadnego marginesu błędu i zaprezentowali telefon kompletny. Model G6 to nie tylko najlepszy smartfon w historii koreańskiego giganta, ale też jeden z najciekawszych dostępnych na rynku.

Reklama

LG G6 został zaprezentowany na targach MWC 2017, chociaż premiera tego długo wyczekiwanego urządzenia pozbawiona była większych elementów zaskoczenia. Miałem okazję przyjrzeć mu się w słonecznej Barcelonie, gdzie wywarł na mnie pozytywne wrażenie. Dłuższy kontakt ze smartfonem cementuje te odczucia i sprawia, że chce się z nim zostać na dłużej. Czy jednak jest to smartfon warty ponad 3000 zł? Tego przekonacie się w naszej recenzji.

Powrót do korzeni

LG G6 nie jest smartfonem przypadkowym. To efekt wieloletnich badań i analiz koreańskich projektantów, którzy wsłuchując się w głosy konsumentów chcieli stworzyć smartfon skrojony idealnie do ich potrzeb. I G6 taki właśnie jest, reprezentując podejście swoistego "powrotu do podstaw", czyli zmieszczenia jak największego ekranu w jak najmniejszej obudowie. Minimalizując ramki ekranu udało się stworzyć bardzo poręcznego smartfona, ale przy tym wyposażonego w duży, przejrzysty ekran.

Reklama

To kontrowersyjna modułowa obudowa G5 wpłynęła na negatywne oceny ubiegłorocznego flagowca LG. Warto jednak pamiętać, że pomimo obecności wymiennych modułów, których nikt nie kupował, G5 był technicznie nienaganny. Wprowadzenie do serii podwójnej kamery z ultraszerokokątnym obiektywem było strzałem w dziesiątkę - w modelu G6 także go nie brakuje, a nawet jest on... jeszcze lepszy. W G6 zmieniono niesatysfakcjonujące elementy G5 i poprawiono te naprawdę dobre. W efekcie otrzymaliśmy produkt technologicznej ewolucji, który błyszczy na tle konkurencji.

Tym, co jako pierwsze rzuca się w oczy przy kontakcie z G6 jest obudowa. Bryła telefonu jest zwarta, kompaktowa i lekko kanciasta, mimo wszechobecnych zaokrągleń. Koledzy redakcyjni określili ją mianem "klocowatej", choć mnie osobiście się podoba. Design G6 jest minimalistyczny - nie znajdziemy tu żadnych niepotrzebnych elementów. Ekran został maksymalnie rozszerzony do krawędzi obudowy - zajmuje aż 79 proc. przedniego panelu. Według badań przeprowadzonych na Uniwersytecie Stanowym Pensylwanii w USA i Uniwersytecie Yonsei w Korei, najwygodniejszy do obsługi jest smartfon, którego szerokość nie przekracza 72 mm. Ten efekt udało się osiągnąć w G6, usuwając wszelkie zbędne przyciski i wybrzuszenia. Dzięki takiemu rozwiązaniu, G6 w wielu sytuacjach daje się obsługiwać jedną ręką.

Warto spojrzeć jak prezentują się wymiary LG G6 w porównaniu do poprzedników:

  • G5 - wymiary: 149,4 x 73,9 x 7,7 mm, ekran 5,3 cala
  • V20 - wymiary: 159,7, 78,1 x 7,6 mm, ekran 5,7 cala
  • G6 - wymiary: 148,9 x 71,9 x 7,9 mm, ekran 5,7 cala

Można zatem pokusić się o stwierdzenie, że G6 to V20 zamknięty w obudowie G5.

Tylna część obudowy wygląda "typowo" dla smartfonów LG. Poza podwójnym aparatem i lampą błyskową znajdziemy tu fizyczny przycisk do odblokowywania urządzenia. Zawiera on czytnik linii papilarnych, który działa sprawnie i w większości sytuacji jest niezawodny (nawet gdy mamy mokre dłonie). Tylny panel został wykonany ze szkła Gorilla Glass 5, które wygląda na naprawdę solidne i nie ugina się pod punktowym naciskiem. Całość jest gładka i przyjemna w dotyku. Ze względu na materiały użyte do produkcji obudowy, telefon się nieco błyszczy. Warto jeszcze zaznaczyć, że tył urządzenia jest idealnie płaski, a aparaty nie wystają ponad powierzchnię. Dopełnieniem stylistyki jest metalowa ramka otaczająca główną część telefonu, która nadaje mu solidności i zapewnia pewny chwyt.

G6 ma certyfikat IP68, co oznacza, że jest odporny na kurz i zanurzenie w wodzie na maksymalną głębokość 1,5 m przez 30 minut. Zgodność z certyfikatem IP68 jest konsekwencją niewymiennego akumulatora.

Cuda na ekranie

Kluczowym elementem wyposażenia nowego flagowca LG jest ekran. G6 ma 5,7-calowy wyświetlacz LCD QHD FullVision pracujący w rozdzielczości 2880 na 1440 pikseli. To pierwszy smartfon, w którym zastosowano format obrazu 18:9, co wydłużyło i wysmukliło obudowę. Czy było to potrzebne? Takie rozwiązanie ma swoje zalety, choć nie każdemu przypadnie do gustu. Dzięki proporcjom ekranu 18:9 w trybie fotografowania można wyświetlić pasek z podglądem wykonanych zdjęć, a podczas oglądania filmów w formacie kinowym czarne paski zajmują mniej miejsca. Z drugiej strony, filmy na YouTube nadal mają format 16:9, a zdjęcia wykonane G6 w maksymalnej rozdzielczości 4:3, ale są to niedogodności, do których można przywyknąć. Przeglądanie stron internetowych na G6 jest znacznie wygodniejsze niż na ubiegłorocznym flagowcu.

LG G6 jest pierwszym smartfonem wspierającym Dolby Vision i HDR 10. Przekłada się to na lepszą jasność, kontrast i kolory generowanych obrazów. Do tych nie można się przyczepić. Obrazy generowane na smartfonie wyglądają naprawdę dobrze, zwłaszcza że na pokładzie nie ma ekranu OLED, a LCD. Można nieco narzekać na maksymalną jasność wyświetlacza w terenie, która wynosi ok. 450 cd/m2. Włączając jednak tryb Auto uzyskamy dodatkowe 100 cd/m2, co nieco poprawia sytuację.

Zamiast aparatów o rozdzielczości 16 i 8 Mpix jak w modelu G5, G6 ma dwa sensory o rozdzielczości 13 Mpix i proporcjach 4:3. Są one bardzo zbliżone do sensorów zastosowanych w G5, z tą różnicą, że mają nieco węższe pole widzenia. Aparat szerokokątny o jasności f/2,4 ma 125-stopniowe pole widzenia i niezmienną ostrość. Aparat ze standardowym obiektywem o jasności f/1,8 dysponuje 71-stopniowym polem widzenia, trzyosiową stabilizację optyczną i autofokusem z detekcją fazy. Z przodu mamy szerokokątny aparat 5 Mpix (100-stopniowe pole widzenia) z obiektywem o jasności f/2,2. Jest on bardzo podobny do aparatu zastosowanego w LG K10 - podczas robienia zdjęcia możemy zdecydować czy wybieramy standardowe, czy szerokie ujęcie.

Trzeba to jasno napisać: LG G6 robi bardzo dobre zdjęcia. W porównaniu do poprzedniej generacji, zamontowane w smartfonie aparaty zostały nieco przeprojektowane i usprawnione, tak, by zaprezentować jak najlepszy efekt finalny. Duża w tym zasługa świetnego oprogramowania fotograficznego, które jest proste i intuicyjne. Menu aparatu fotograficznego przypomina menu znane z iPhone'ów, choć bynajmniej nie jest to żaden zarzut - raczej wskazanie na odpowiednie źródło inspiracji. Robiąc zdjęcie, wszystkie podstawowe funkcje mamy pod ręką, a dodatkiem są dwie ikonki pozwalające wybrać standardowy lub szeroki kadr. Szkoda jednak, że wśród podstawowych ikonek aparatu nie znalazła się dodatkowa, pozwalająca natychmiastowo włączyć i wyłączyć HDR, do którego trzeba się dokopywać klikając ikonkę ustawień fotograficznych.

Zdjęcia wykonywane głównym aparatem LG G6 są bardzo wysokiej jakości - są nieznacznie ładniejsze i ostrzejsze od zdjęć wykonywanych przez model G5. Aparat szerokokątny ma węższe pole widzenia niż G5 (125 zamiast 135 stopni), więc powinien lepiej radzić sobie na brzegach obrazu. Efekt nieprzyjemnych zakrzywień obrazu zbliżonych do "rybiego oka" był tym, co powszechnie krytykowano w modelu G5. Tu niby jest lepiej, ale tylko pozornie. Na zdjęciach robionych aparatem o szerszym kącie widzenia, nadal doświadczymy zakrzywień na bokach zdjęć, zwłaszcza w przypadku prostych linii. Dobrze to widać na poniższym zdjęciu. To coś, z czym trzeba nauczyć się żyć.

Za ciekawy dodatek należy uznać autorską aplikację LG Aparat kwadratowy, która - jak sama nazwa wskazuje - pozwala robić kwadratowe zdjęcia, idealne na Instagrama. Jeżeli chodzi o wideo, to LG G6 rejestruje materiały z najwyższej półki, o odpowiedniej kolorystyce i stopniu szczegółowości, także 4K.

Wszystko na swoim miejscu

W kwestii wydajności, LG G6 niczego nie brakuje. Smartfon jest napędzany przez procesor Snapdragon 821 i mimo powszechnych obaw, jest to układ o zupełnie wystarczającej mocy. Podczas testów smartfonu Koreańczyków nie odnotowałem żadnych rażących po oczach spadków wydajności - aplikacje uruchamiają się błyskawicznie, praca z dużą liczbą otwartych zakładek w przeglądarce jest bezproblemowa, a wymagające gry działają prawidłowo. Mocniejszego Snapdragona może brakować przy bardziej zaawansowanej obróbce zdjęć, ale na co dzień nie jest to w ogóle zauważalne.

W G6 zastosowano rozwiązanie powszechnie spotykane w laptopach i komputerach, które pozwala obniżyć temperaturę procesora o 6-10 proc. Co więcej, aby uzyskać lepszą dyspresję ciepła, procesor został umieszczony w centrum telefonu.

Wydajność w benchmarkach: Antutu - 142 042, Quadrant standard - 34 931 punktów, 3DMark Sling Shot - 2079 punktów.

LG G6 ma preinstalowanego Androida 7.0 z nakładką UX 6.0, która jest bardzo intuicyjna i prosta. Pod wieloma względami przypomina "czystego" Androida z minimalną liczbą zainstalowanych aplikacji Google'a. Dodatkowych aplikacji jest bardzo mało i dobrze, bo nie zaśmieca to niepotrzebnie smartfona. Ponieważ jednak G6 ma niestandardowe proporcje 18:9, w ustawieniach wyświetlacza warto aktywować opcję skalowania okien aplikacji. Dla każdej zainstalowanej aplikacji możemy wybrać jeden z trzech trybów pracy: kompatybilny z ekranami 16:9, ekranem 18:9 i pośredni.


LG G6 ma wbudowany akumulator o pojemności 3300 mAh (G5 miał "tylko" 2800 mAh), co wyraźnie wpłynęło na wydłużenie czasu pracy z dala od gniazdka zasilania w stosunku do poprzednika. Dzięki właściwej optymalizacji energii, na G6 można surfować po internecie nawet przez 13-14 godzin. To dwa razy dłużej niż w przypadku G5. Bateria pozwala także na 13 godzin odtwarzania materiałów wideo lub 20 godzin ciągłych rozmów. Testy syntetyczne nijak mają się bowiem z codziennym użytkowaniem smartfona. Jak często trzeba ładować G6? Standardowe użytkowanie urządzenia, z włączoną transmisją danych i umiarkowaną ilością rozmów, pozwoli na 1,5 dnia, a nawet 2 dni pracy. Przy braku aktywności akumulator rozładowuje się bardzo powoli - to ok. 3-4 proc. na dobę. A ponieważ w zestawie mamy ładowarkę umożliwiającą szybkie ładowanie, korzystanie z G6 powinno być czystą przyjemnością.


Podsumowanie testu:


Cena LG G6 na polskim rynku wynosi 3299 zł.

Dowiedz się więcej na temat: LG G6 | smartfon LG | hdr | smartfon z ekranem QHD

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje