Motorola ROKR E8 - telefoniczny iPod

Czy Motorola może zrobić dobry telefon muzyczny? ROKR E8 pokazuje, że ta amerykańska ma jeszcze kilka sztuczek w zanadrzu. Ich pomysły planuje wykorzystać sieć Plus, oferując E8 w nowej ofercie. Czy warto?

Motorola swego czasu przygotowała telefon muzyczny we współpracy z Apple - ROKR E1. Amerykański potentat telekomunikacyjny - konkurując z Walkmanami oraz modelami Nseries - postanowił kontynuować tę serię. Na polskim rynku, wraz z usługą Muzodajnia operatora Plus, pojawia się ROKR E8 - telefon, który zachwycił targi CES w Las Vegas na początku tego roku. Czego możemy spodziewać się od Motki?

Reklama

Kręcenie kółkiem

Już po wyjęciu z pudełka widać, że mamy do czynienia z niecodziennym telefonem. Komórka przywodzi na myśl połączenie odtwarzacza muzycznego z telefonem. Całość ma futurystyczny kształt, a wrażenie oryginalnego designu tylko potęguje lśniąca obudowa. Wyświetlacz w tym modelu ma rozdzielczość 240 na 320 i obsługuje 262 tys. TFT. Nie jest on duży - stąd i skojarzenia z przenośnym odtwarzaczem. Telefon ma wymiary 115 na 53 na 10,6 mm, i waży 100 gramów.

Wzrok jednak przede wszystkim przyciąga czarna, szklana powierzchnia, oraz odpowiednik Scroll Wheel z iPoda, czyli FastScroll, dzięki któremu będziemy nawigować po menu. Jak to działa? Przesuwamy kciukiem po FastScroll i możemy przeglądać zasoby muzyczne (tryb muzyczny), kontakty, kalendarz (tryb telefonu) i multimedia. Rozwiązanie sprawdza się dobrze, ale trzeba się do niego przyzwyczaić - zazwyczaj w telefonach nie stosuje się tego typu technologii.

Prawdziwą gwiazdą jednak pozostaje klawiatura tego modelu, dzięki której telefon dostał nagrodę w kategorii najlepszy telefon na targach CES w Las Vegas. Na jej powierzchni wyświetlają się tylko potrzebne w danym momencie wirtualne klawisze. Oznacza to, że np. - jeśli słuchamy muzyki, na klawiaturze znajdziemy przyciski odpowiedzialne za zmienianie tracków, stop/play etc. Natomiast przy oglądaniu zdjęć będziemy korzystać z zoomu i przerzucania zdjęć. Itd. Jest to bardzo ciekawa, i bez wątpienia szalenie oryginalna nawigacja - w praniu sprawdza się dobrze, chociaż trzeba zapoznać się z rozłożeniem kolejnych przycisków.

Po każdym naciśnięciu przycisku klawiatura wibruje, co ma symulować wciśnięcie przycisku - pomysł ciekawy, chociaż w żaden sposób nie zaskakuje użytkownika niczym nowym. To jednak szczegół - nawigacja na pewno stanowi jeden z największych plusów opisywanego telefonu. Razem z designem przyczynia się do unikalności tego modelu. Czego poza tym możemy się spodziewać?

Dowiedz się więcej na temat: nawigacja | muzyka | plus | technologia | ipod | telefon

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje