Wyszukiwanie głosowe w Google Now będzie jeszcze bardziej spersonalizowane

Google Now – jedna z najciekawszych usług wyszukiwarkowego koncernu – zostanie wkrótce udoskonalona.

Zadaniem Google Now początkowo było głównie podawanie użytkownikowi spersonalizowanych informacji, zanim ten zdążył w ogóle pomyśleć, że ich potrzebuje. Na specjalnych kartach wyświetlane były m.in. dane na temat aktualnej pogody i ruchu drogowego czy też wyniki sportowe ulubionych drużyn. Od samego początku oferowana była także możliwość wyszukiwania głosowego, jednak ta funkcja wydawała się być jedynie przygotowaną w pośpiechu odpowiedzią na Siri.

Reklama

Dość szybko zaczęło się to jednak zmieniać, bo wyszukiwarka z dnia na dzień stawała się coraz inteligentniejsza, co mieliśmy okazję zobaczyć w maju na Google I/O 2013. Wtedy też doczekaliśmy się (prawie)pełnego wsparcia dla języka polskiego. Teraz wyszukiwanie głosowe w Google Now wchodzi na zupełnie nowy poziom.

Google informuje na swoim blogu, że na terenie Stanów Zjednoczonych usługa już za kilka dni będzie w stanie zbierać i “rozumieć" dane z Gmaila, Kalendarza i Google+, by dzięki nim móc udzielać jeszcze bardziej osobistych odpowiedzi. Użytkownik będzie mógł już zatem w naturalny sposób zapytać nie tylko o wzrost Baracka Obamy i wysokość Statui Wolności, ale i o datę urodzin znajomego z serwisu społecznościowego czy też termin dostarczenia zamówionej przez niego paczki. Odpowiedzi zostaną udzielone w oparciu m.in. o przeanalizowane e-maile użytkownika.

Tempo w jakim rozwija się Google Now robi wrażenie. Asystent wystartował przecież raptem rok temu, a już zdążył się doczekać wielu zmian i ulepszeń. Początkowo był jedynie dodatkiem do smartfonów i tabletów, ale teraz zaczyna grać pierwsze skrzypce, a urządzenia takie jak Moto X czy Google Glass sprawiają wrażenie zwykłych opakowań na Google Now.

Miron Nurski

komorkomania.pl


Dowiedz się więcej na temat: Google Now | Smartfon | Android

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje