Spadek cen i spowolnienie sprzedaży smartfonów; Android nadal liderem

IDC koryguje swoje prognozy, przewidując, że sprzedaż smartfonów osiągnie do końca roku 1,48 mld urządzeń (wzrost o 3,1 proc.). Android umocni pozycję lidera. Klienci poszukują tańszych sposobów na zakup telefonu - maleje zainteresowanie długoletnimi kontraktami.

Według analityków International Data Corporation, za spadki na rynku smartfonów odpowiada przede wszystkim nasycenie rynku - w krajach rozwiniętych, ale także w Chinach. Nie bez znaczenia dla sytuacji branży jest także zmiana preferencji klientów - odchodzenie od dwuletnich kontraktów u operatorów na rzecz opłat miesięcznych lub samodzielnego zakupu urządzenia - zwłaszcza za pomocą platform e-handlu, oferujących korzystniejsze ceny.

Reklama

"Konsumenci stają się coraz bardziej świadomi i poszukują alternatywnych, a więc tańszych sposobów na zakup smartfona, korzystając się m.in. z e-handlu. W 2015 r. sprzedaż inteligentnych telefonów w kanałach e-commerce zwiększyła się aż o 65 proc. Do końca roku w ten sposób zostanie kupionych aż 12 proc. wszystkich smartfonów" - wskazuje Ryan Reith, szef działu Worldwide Quarterly Mobile Phone Tracker w IDC.

Producenci koncentrują się z kolei na przeciwdziałaniu trendowi wydłużania cyklu użytkowania urządzenia ponad przyjęty w ostatnich latach okres 24 miesięcy. Program subskrypcyjnej wymiany smartfonów na nowszy modele wprowadziło m.in. Apple, co pozwoli firmie ograniczyć dostępność na rynku używanych urządzeń starszych generacji.

W perspektywie najbliższych 4 lat Android będzie umacniać pozycję lidera branży. Wzrost sprzedaży w tym roku ma oscylować na poziomie 6,2 proc. (1,24 mld urządzeń) i stanowić 84 proc. wszystkich smartfonów, które trafią na rynek. Średnia cena inteligentnego telefonu z systemem Google będzie oscylować na poziomie 218 dol., zaś w 2019 r. ma spaść poniżej 200 dol.

IDC zwraca uwagę, że Apple w 2016 r. nie zanotuje już takich sukcesów jak przed dwoma laty i w 2015 r., gdy wprowadzono m.in. iPhone'y serii Plus. Sprzedaż spadnie o 2 proc. do 227 mln (wobec 232 mln w ubiegłym roku). Odbicie powinno nastąpić dopiero w 2017 r. wraz z upowszechnieniem się programu subskrypcyjnej wymiany urządzeń, rosnącym popytem na tańszy model SE oraz spodziewanym wprowadzeniem radykalnie odświeżonych iPhone'ów.

Pomimo spowolnienia całego rynku przewiduje się zwiększenie zainteresowanie klientów fabletami (smartfonami wyposażonymi w ekran o przekątnej ponad 5,5 cala).

"Fablety odpowiadały w 2015 r. za 20 proc. ogółu sprzedanych smartfonów. Prognozujemy, że do 2020 r. będziemy obserwować dwucyfrowy roczny wzrost sprzedaży tego typu urządzeń. Fablety stają się powoli flagowymi modelami dominujących producentów z uwagi na bardziej wydajne komponenty oraz wyższą średnią cenę sprzedaży w porównaniu do klasycznych smartfonów - 383 dol. wobec 260 dol. w 2016 r." - przekonuje Anthony Scarsella z działu Mobile Phones w IDC.

Udział w rynku urządzeń z Windows Phone nadal będzie malał. Na rynek trafić ma jedynie 11,2 mln urządzeń (spadek o 61,6 proc. wobec 2015 r.). Pozbycie się przez Microsoft Nokii oraz zapowiedzi firmy, w których informuje, że zamierza skoncentrować się na odbiorcach korporacyjnych, nie pozwalają w opinii IDC prognozować wzrostu sprzedaży w bliskiej przyszłości.

Informacje na temat sytuacji na rynku smartfonów pochodzą z kwartalnego zestawienia Worldwide Quarterly Mobile Phone Tracker opublikowanego na początku czerwca 2016 r. przez International Data Corporation. (PAP)

łum/ jbr/

Dowiedz się więcej na temat: smartfony | Android

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje