Microsoft zwalnia pracowników i zabija smartfony Nokia X!

Smutne wieści płyną z Redmond. Szczególnie dla 18 tys. pracowników Microsoftu. Tyle bowiem osób w przyszłym roku straci swoje posady w firmie.

Satya Nadella zapowiedział, że w pierwszej kolejności zostanie zwolnionych 13 tys. pracowników, a pozostałych podobny los czeka w ciągu kolejnych sześciu miesięcy. Ogromną część zwolnionych - aż 12,5 tys. - będą stanowić byli pracownicy Nokii, którzy dopiero co zostali wcieleni do oddziału Microsoft Mobile. Będą to największe zwolnienia w historii giganta, w którego szeregach ostatnie duże odejścia miały miejsce w 2009 roku (wtedy pracę straciło 5800 osób). 

Reklama

Informacje te są dość smutne, ale można było się tego niestety spodziewać. Przyszłoroczne zwolnienia w firmie z Redmond są następstwem przejęcia działu Nokia Devices and Services, który liczył około 18 tys. pracowników. Microsoft w ramach integracji działu z firmą będzie musiał zredukować znaczną część stanowisk pracy. Drugim ważnym powodem zwolnień według Nadelli ma być upraszczanie pracy. Szef Microsoftu więcej szczegółów o zmianach w firmie ma ujawnić 22 lipca.
 
Koniec z Nokiami z Androidem

Duże zwolnienia to nie jedyne wieści płynące z Redmond. Stephen Elop, który jest obecnie szefem działu zajmującego się produkcja urządzeń, poinformował o zakończeniu rozwoju linii Nokia X. Obecnie dostępne modele X, X+, XL i X2 wciąż będą sprzedawane i wspierane, ale Microsoft Mobile nie wyda już innych telefonów opartych na zmodyfikowanym Androidzie.
 
Elop zapowiedział, że miejsce linii X zajmą jeszcze tańsze urządzenia z Windows Phone'em. Firma nie ma zamiaru niszczyć całego dotychczasowego dorobku, więc do tworzeniach nowych Lumii ma wykorzystać projekty, które opracowywano z myślą o kolejnych Nokiach X. Wiele wskazuje, że w części modeli zamiast Nokia X Platform pojawią się po prostu mobilne okienka.
 
O ile stworzenie telefonów z Androidem przez Nokię mogło być zaskoczeniem, o tyle uśmiercenie tej linii po przejściu firmy pod skrzydła MS nie powinno nikogo zdziwić. Idiotyczne wydaje się tylko to, że gigant zamiast ogłosić to zaraz po przejęciu biznesu mobilnego Finów, zdążył jeszcze zaprezentować Nokię X2. Serię X uważam za bardzo słabą i niewartą uwagi na naszym rynku, więc decyzja mnie ogólnie cieszy. Oby tylko przełożyło się to na tanie i znacznie bardziej dopracowane Lumie.
 
Zamieszanie dookoła rodziny Nokia X wyraźnie pokazuje, że po przejęciu Nokia Devices and Services w Redmond panuje - ujmując to delikatnie - chaos. Zaplanowane na przyszły rok zwolnienia to krok, który gigant musi niestety podjąć.

Mateusz Żołyniak

komórkomania.pl

Dowiedz się więcej na temat: Microsoft | Nokia

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje