Kolejna zaleta USB-C: naładuj smartfona… innym smartfonem

Trwający 2015 rok, zadziwiająco, wprowadził wiele nowości, które naprawdę zmieniają świat mobilnych urządzeń. Czytniki linii papilarnych pojawiły się w dużej ilości smartfonów (i tabletów), producenci zaczęli eksperymentować (LG V10), ale przede wszystkim pojawiło się USB typu C, któremu poświęciłem niegdyś cały artykuł.


Google zapowiadając na początku roku przedstawiło różne możliwości wykorzystania nowej technologii. Oczywiście słowo "nowej" dotyczy świata Androida. Jednak wróćmy do pierwszego zdania - tak oto pojawiła się wzmianka o ładowaniu urządzeń innymi urządzeniami. Najlepszy przykład? Nexus 6P ratujący swojego mniejszego brata w postaci Nexusa 5X, co możecie ujrzeć na początku newsa. Oczywiście to nie jedyna zaleta dostarczania energii przez port USB. Bardziej zawzięci będą mogli podłączyć chociażby zewnętrzny dysk HDD pod warunkiem dostarczenia odpowiedniego prądu. To niestety najprawdopodobniej jest za małe, gdyż - jak udało mi się ustalić - powyższe połączenie przekazuje energię rzędu 250 mA, a więc mamy do czynienia z kilkukrotnie mniejszym napięciem niż przy wykorzystaniu normalnej ładowarki.

Mimo wszystko podtrzymać życie innego smartfona na krótką chwilę można. Do czego jeszcze wykorzystalibyście takie rozwiązanie? Oczywiście niektóre wcześniejsze urządzenia ze wsparciem dla USB OTG miały taką możliwość, ale wtedy natężenie prądu nie przekraczało 100 mA.

Reklama

Łukasz Pająk

Źródło informacji

android.com.pl

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje