John Legere: Operator, który mówi, jak jest

Twierdzi, że umowy podpisywane z operatorami to bzdury, a konkurencyjne sieci komórkowe są do niczego - John Legere, szef T-Mobile USA, jest znany z bardzo dosadnych komentarzy i ekscentrycznego zachowania. Właśnie wypowiedział kolejną wojnę trzem wielkim amerkańskim operatorom - AT&T, Verizon i Sprint.

- Skończcie z tymi bzdurami - tak Legere komentował w marcu minionego roku umowy, jakie amerykańscy operatorzy przygotowują dla swoich abonentów. Jego "krucjata" przeciwko AT&T, Verizon i Sprint trwa dalej. T-Mobile USA wystartował właśnie z ofertą Uncarrier 4.0, która zakłada pokrycie kosztów zmiany sieci i zerwania umowy z operatorem - zwrot do 650 dolarów. Z tej kwoty abonent będzie mógł pokryć karę za zerwanie umowy z konkurencyjnym operatorem. Niestety, osoba która zdecyduje się skorzystać z Uncarrier 4.0 nie będzie mogła zostawić sobie telefonu konkurencyjnego operatora - ten trafia do T-Mobile USA. W zamian abonent otrzymuje bon do 300 dolarów (zależnie od wartości "zdawanego" telefonu), dzięki któremu może wybrać inne urządzenie w tej cenie albo wykorzystać bon i dopłacić różnicę, jeśli chce droższe.

Reklama

Oczywiście ekscentryczny CEO zapewnia, że T-Mobile USA ma najszybszą w Stanach sieć komórkową (transfer danych), najlepszą ofertę i usługi, a gdyby wszyscy Amerykanie związani umowami z pozostałą trojką operatorów przeszli teraz do T-Mobile USA - "Zaoszczędziliby w sumie 20 mld dolarów". Trudno powiedzieć, czy T-Mobile USA byłoby stać na opłacenie takiego "transferu abonentów". Nie poruszano także tematu problemów z jakością sygnału - jedną z największych bolączek T-Mobile USA na rynku amerykańskim.

- Operatorzy są dla was mili raz na 23 miesiące, kiedy trzeba podpisać nową umowę - miał powiedzieć podczas konferencji Legere. Dalej szef amerykańskiego T-Mobile był równie ostry, pytając: "Czy wy w ogóle wiecie, jak dużo płacicie?". - Wszyscy kochają smartfony, nikt nie lubi umów - podsumował całość pomysłu w marcu Legere.

Postać Johna Legere wzbudza w Stanach mieszane uczucia. Jego ofensywa przeciwko innym sieciom rzeczywiście zwiększyła liczbę abonentów T-Mobile USA (przejść do jego sieci). Pozostała trójka operatorów musiała zmienić swoje oferty, aby konkurować z poprzednią wersją Uncarrier. Nie brakuje jednak głosów określających szefa T-Mobile USA mianem showmana. Kilka dni temu, tuż przed rozpoczęciem targów elektroniki konsumenckiej CES 2014 w Las Vegas, Legere wraz ze swoją świtą pojawili się na imprezie branżowej operatora AT&T. On sam został z niej szybko odeskortowany - ku uciesze mediów i fanów jego happeningów.

Oferta T-Mobile USA wystartowała przed weekendem - kilka najbliższych miesięcy pokaże, czy będzie sukcesem. Jeśli nie - istnieje prawdopodobieństwo, że T-Mobile USA trafi w ręce operatora Sprint. Wtedy dni Legere'a jako CEO T-Mobile USA będą zapewne policzone.

Czy skorzystalibyście z takiej oferty - gdyby któryś z polskich operatorów wystartował ze swoim odpowiednikiem Uncarrier 4.0? Dajcie znać w komentarzach.

Dowiedz się więcej na temat: John Legere | T-Mobile | operatorzy komórkowi

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje