Test Samsung Galaxy S8+

Samsung Galaxy S8+ /INTERIA.PL

​Sprawdzamy najgorętszą premierę tej wiosny i zarazem najgroźniejszego konkurenta dla iPhone’a 8 - model Galaxy S8+ od Samsunga.

Reklama

Przez wiele lat smartfony Samsunga były krytykowane za wtórny i nudny design. Te czasy jednak już dawno minęły i firmie udało się wypracować na tyle mocną pozycję na rynku, że swoimi flagowymi modelami wyznacza pewne trendy, które są potem naśladowane przez pozostałych producentów. W tym roku, koreańscy projektanci dali z siebie wszystko i stworzyli piękne urządzenie, z którego konkurencja z pewnością będzie czerpać garściami. Po raz pierwszy w historii do tego grona należy zaliczyć również Apple.

Bez dwóch zdań, S8 wygląda najbardziej imponująco i nowocześnie ze wszystkich dostępnych smartfonów na rynku. Chodzi tutaj nie tylko o cienkie ramki, ale też mocne zaokrąglenia na krawędziach ekranu i jednolitą kolorystycznie bryłę w wersji czarnej. Wyświetlacz jest doskonale wyeksponowany, przez co trzymając urządzenie w ręku można odnieść wrażenie, że wyświetlana treść wręcz unosi się nad taflą szkła. 

Dzięki zaokrągleniom na przednim i tylnym panelu oraz smukłej sylwetce, telefon świetnie leży w dłoni i bije pod tym względem wiele urządzeń ze znacznie mniejszym ekranem. S8+ jest pod tym względem znacznie bardziej przyjazny, niż nieco kanciasty LG G6. Na uwagę zasługują także nietypowe proporcje ekranu, które powodują, że urządzenie jest bardzo wąskie i długie. Z jednej strony ułatwia to objęcie dłonią całej obudowy, ale z drugiej utrudnia dosięgnięcie kciukiem górnej krawędzi ekranu, a nawet znajdującego się obok obiektywu aparatu czytnika linii papilarnych.

Reklama

Sprzęt został solidnie spasowany, a obudowa jest sztywna i sprawia wrażenie wytrzymałej. Nie miałem okazji przetestować odporności na upadki, ale podczas zwykłego użytkowania przez ponad dwa tygodnie, na obudowie nie pojawiły się żadne widoczne zarysowania i uszkodzenia. Nie można zapomnieć również o certyfikacie IP68, który gwarantuje wodoodporność i pyłoodporność modelu. 

Mimo ogromu zalet, konstrukcja Samsunga Galaxy S8+ ma też kilka wad. Przede wszystkim, szkło na tylnym i przednim panelu bardzo łatwo się brudzi i słuchawka właściwie cały czas pokryta jest tłustymi śladami. Oprócz tego, specyficzne wyprofilowanie obudowy, jak już wcześniej wspomniałem, wpływa bardzo pozytywnie na komfort chwytu, jednak zwiększa też ryzyko niekontrolowanego wysunięcia się telefonu z ręki. Na koniec drobiazg, ale nie powinien pojawić się w telefonie za prawie 4000 złotych - klawisze na krawędziach obudowy mają minimalnie zbyt dużo luzu, co skutkuje słyszalnym grzechotaniem przy potrząsaniu obudową. Niewykluczone jednak, że jest to przypadłość pojedynczego egzemplarza. 

Ekran i multimedia

Wyświetlacz Samsunga Galaxy S8+ ma przekątną 6,2 cala, nietypowe proporcje (18,5:9) i rozdzielczość 2950 X 1440 pikseli. Tradycyjnie dla Samsunga, panel wykonany w technologii Super AMOLED. Jednostka prezentuje obraz o imponującej jakości, z perfekcyjnie głęboką czernią i świetnym kontrastem. Ekran Galaxy S8+ posiada certyfikat Mobile HDR Premium, co oznacza możliwość oglądania materiałów HDR z efektami podobnymi do tych z nowoczesnych telewizorów. Warto wspomnieć, że w celu oszczędzania energii i osiągnięcia najwyższej wydajności, domyślnie obraz generowany jest w rozdzielczości Full HD+. W dowolnym momencie można jednak przełączyć się na WQHD+.



Czytelność obrazu nie ulega znacznemu pogorszeniu nawet w mocnym słońcu, ponieważ jasność maksymalna podświetlenia jest bardzo wysoka. Wbrew obawom, niestandardowe proporcje i rozdzielczość nie mają większego wpływu na działanie aplikacji. W najgorszym przypadku, po bokach pojawiają są czarne paski, które zlewają się z obudową, a więc są praktycznie niewidoczne. 

Warstwa dotykowa posiada w Galaxy S8+ czujnik nacisku, co jest nowością, jeśli chodzi o serię S od Samsunga. Jest on jednak wykorzystywany tylko i wyłącznie w wirtualnym przycisku Home, który reaguje wibracją, mającą imitować kliknięcie fizycznego klawisza. Jest on aktywny przez cały czas, nawet jeśli ekran jest wygaszony. 

Samsung w tym roku zadbał również o fanów muzyki. Do zestawu dołączone są świetne słuchawki dokanałowe marki AKG, a dźwięk generowany z wyjścia audio ma bardzo dobrą jakość. W ustawieniach znajdziemy również rozbudowany equalizer, z możliwością aktywowania różnego rodzaju efektów specjalnych. Głośnik zewnętrzny znajduje się na dolnej krawędzi i jest w zupełności wystarczający do podstawowych zastosowań. 

Aparat i bateria

Patrząc na specyfikację aparatu, Samsung niewiele zmienił względem poprzednika. To jednak wcale nie oznacza nic złego, ponieważ modele S7 i S7 Edge miały jedne z najlepszych jednostek na rynku. 12-megapikselowa matryca Dual Pixel z obiektywem o jasności f/1.7 i optyczną stabilizacją obrazu została w S8 wzbogacona tak naprawdę jedynie o unowocześnione oprogramowanie. 

Fotografie wykonywane telefonem są jednak rewelacyjne, zarówno w dzień, jak i w nocy. Nie można mieć żadnych zastrzeżeń do ich szczegółowości, ani kolorystyki. W trybie automatycznym, smartfon zawsze dobiera odpowiednią wartość ekspozycji i bardzo sprawnie ustawia ostrość. Faktem jest, że zdjęcia wyglądają znacznie bardziej efektownie na ekranie telefonu, ale na innych wyświetlaczach także niczego im nie brakuje. 

W warunkach nocnych S8+ rejestruje zadziwiająco dużo szczegółów, a szumów jest naprawdę niewiele. Autofocus jest imponująco szybki, podobnie jak cały proces wykonywania zdjęcia. Niemal natychmiast po naciśnięciu spustu migawki, fotografia jest już gotowa do wyświetlenia.  

Smartfon może rejestrować wideo w jakości 4K. Podobnie jak zdjęcia, filmy również cechują się świetną szczegółowością, a ich płynność nie pozostawia wiele do życzenia. Dzięki efektywnemu układowi optycznej stabilizacji, filmy są miłe dla oka nawet na dużym ekranie. 

Zasilanie smartfonu powierzono litowo-jonowemu akumulatorowi o pojemności 3500 mAh. Nie jest to duża wartość, biorąc pod uwagę parametry urządzenia. Przy umiarkowanym użytkowaniu wystarcza ono na 1,5 dnia bez ładowania, jednak korzystając z telefonu intensywniej, można pozbyć się całej energii w zaledwie kilka godzin. Na szczęście, do zestawu dołączono ładowarkę z funkcją szybkiego ładowania, która pozwala napełnić akumulator do pełna w półtorej godziny.  Samsung zapewnia, że ogniwo zostało wielokrotnie przetestowane pod kątem bezpieczeństwa i pracy w ekstremalnych warunkach. 

Wydajność i system

Pod obudową S8+ drzemie niesamowicie wydajny układ Exynos 8895 wyprodukowany w nowoczesnym procesie technologicznym 10 nm. Składa się on z ośmiordzeniowego procesora z czterema rdzeniami Mangoose M2 i czterema ARM Cortex A53 oraz układu graficznego Mali-G71 MP20. Pamięć RAM ma pojemność 4 GB. Jak pokazują wszystkie testy, ta konfiguracja czyni z Galaxy S8 i S8+ najmocniejsze smartfony na rynku. Oto wyniki popularnych benchmarków: 

Antutu - 174 773 punkty
Quadrant Standard - 40 941 punktów
3DMark Sling Shot - 3263 punkty

W praktyce, S8+ to demon prędkości. Wszystkie aplikacje i gry pracują bez najmniejszych opóźnień, a wiele z nich cały czas jest uśpiona w tle, co sprawia, że ich ponowne uruchomienie jest niemal natychmiastowe. Zadbano także o prawidłowe odprowadzanie ciepła, przez co urządzenie, mimo lepszych osiągów, nagrzewa się znacznie mniej niż na przykład Huawei P10. 

Na pokładzie pracuje system Android 7.0 z zupełnie nową nakładką graficzną od Samsunga o nazwie Samsung Experience. Względem Touch Wiza z Galaxy S7, została ona zmodyfikowana pod każdym możliwym względem. Środowisko wciąż ma cukierkową, wielobarwną kolorystykę, jednak znacznie je uproszczono i spłaszczono. Ikonki i cała oprawa graficzna reprezentują niemal skrajny minimalizm, ale wyglądają przez to świeżo i przejrzyście. Nie brakuje również dodatkowych funkcji i praktycznych rozwiązań, a wszystko pracuje ekspresowo, nawet przy wielu procesach uruchomionych w tle.

Cena Samsunga Galaxy S8+: 3999 złotych

Antoni Zaborski

Dowiedz się więcej na temat: samsung | Samsung Galaxy S8

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje