Pracownik Apple zwolniony za film opublikowany przez córkę

Ta historia musiała się tak skończyć. Jeden z pracowników Apple został wyrzucony z pracy za film, który wrzuciła do sieci jego córka.

Kilka dni temu internet obiegł filmik vlogerki, która jeszcze przed premierą miała okazję używać iPhone'a X. Nagrała ona swoje spostrzeżenia na temat smartfonu i ujawniła kilka nieznanych dotąd cech. Wideo zyskało olbrzymią popularność, jednak zostało szybko zgłoszone i usunięte na wniosek korporacji z Cupertino. 

Reklama

Brooke Amelia Peterson, bo tak nazywa się autorka filmu, niedługo bo całym zajściu opublikowała kolejne wideo, na którym wyraża swoje zadowolenie z dużej liczby wyświetleń, jednocześnie informując, ze jej rodzic został zwolniony z Apple. "Wziął całą odpowiedzialność za film. Apple pozwoliło mu odejść. Kiedy pracujesz dla Apple, nie ma znaczenia jak dobrą jesteś osobą, jeśli łamiesz zasady, nie mają żadnej tolerancji" - powiedziała. 

Jak widać, Apple rzeczywiście trzyma się ustalonych reguł, a wspomniane wideo łamało co najmniej dwie z nich. Po pierwsze, w kampusie firmy nie ma pozwolenia na filmowanie, a po drugie smartfon nie został jeszcze wprowadzony do sprzedaży i upublicznianie jakichkolwiek materiałów z nim w roli głównej było surowo zakazane. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje