Neostrada tylko za łapówkę?

Neostrada, czyli szerokopasmowy dostęp do internetu w Telekomunikacji Polskiej, jest deficytową usługą na wsiach. W lokalnych mediach pojawiają się informacje, że monterzy uzależniają podłączenie Neostrady od łapówki.

Telekomunikacja Polska twierdzi, że to niemożliwe, by od montera cokolwiek zależało, dlatego - według operatora - nie ma on możliwości zrobienia czegokolwiek za łapówkę. Tymczasem po nagłośnieniu sprawy przez lokalne media, do redakcji zgłaszają się kolejne osoby, od których domagano się łapówki.

Reklama

Jeden z czytelników "Nowin Jeleniogórskich" twierdzi, że chciał, by telekomunikacja założyła mu internet, jednak monter, który miał sprawdzić możliwość wykonania usługi, uzależnił jej zrealizowanie od tego, czy klient da mu 300 zł. Łapówki nie dał - internetu nie ma do tej pory. Co ciekawe, inni mieszkańcy tej miejscowości z internetu TP korzystają. Inna czytelniczka - z podlwóweckiego Mojesza - informuje, że monter zażądał 200 zł łapówki.

Dopytywana przez dziennikarzy rzeczniczka Telekomunikacji Polskiej przyznaje, że Neostrada TP jest usługą tak wymagającą technicznie, że w praktyce czasami okazuje się, iż o możliwości jej świadczenia decyduje weryfikacja sytuacji na miejscu u abonenta. Zapewnia, że sprawa zostanie szczegółowo wyjaśniona.

Także lokalni monterzy zaprzeczają informacjom od czytelników. Jednak nie ma wątpliwości, że patologiczną sytuację może zmienić dopiero rozbudowa sieci telekomunikacyjnej w małych miejscowościach, gdzie telekomunikacyjne możliwości są bardzo ograniczone. Na to jednak nie ma co liczyć. Rozwiązaniem może być m.in. radiowy Internet CDMA.

Dowiedz się więcej na temat: lokalne media | Orange Polska S.A. | telekomunikacja | łapówki | neostrada

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje