Nastolatki bawiące się w sexting bawią się też w seks

Statystyki dotyczące liczby wysyłanych przez młodzież SMS-ów i MMS-ów o treści seksualnej spędzają sen z oczu rodziców. Nowy sondaż dowodzi, że zamartwianie się jest całkiem uzasadnione.

Sexting, czyli "wysyłanie zdjęć lub tekstów o tematyce seksualnej drogą elektroniczną", stanowił główny obszar zainteresowania wychowawców prowadzących badanie opisane w "The Archives of Pediatrics and Adolescent Medicine".

Reklama

Ankieta wypełniona przez 964 mieszkańców Houston w wieku 14 - 19 lat wykazała, że 27,6 procent nastolatków zdarzyło się wysłać MMS-em lub emailem własne rozbierane zdjęcie. Aż 68 procent dziewcząt zdarzyło się otrzymać wiadomość z zachętą do sextingu, zaś 46 procent młodych chłopców wysyłało SMS-y lub maile z tego rodzaju prośbami. Co ciekawe, starsze nastolatki z badanej grupy częściej uprawiają sexting, ale rzadziej są do niego nakłaniani.

A teraz odpowiedź na pytanie, ile wspólnego sexting ma z seksem. Otóż 77 procent dziewcząt, które wysyłały kuszące wiadomości, prowadziło już życie seksualne. W grupie młodych kobiet nie zajmujących się sextingiem, tylko 42 procent miało za sobą inicjację seksualną. Wśród chłopców odsetek przedstawiał się podobnie: seks uprawiało 82 procent wysyłających erotyczne wiadomości i tylko 45 procent tych, którzy chętniej piszą SMS-y i maile o innej treści.

Trudno powiedzieć, by te wyniki sondażu były zaskakujące. Pozostaje najważniejsze pytanie, na które badanie nie odpowiada: czy korelacja świadczy o związku przyczynowo-skutkowym, czy erotyczne wiadomości rzadko stanowią bezpośredni czynnik prowadzący do decyzji o rozpoczęciu współżycia?

Źródło informacji

gizmodo.pl
Dowiedz się więcej na temat: Seksting

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje