Kosztowny brak sygnału w telefonie

Klient telekomunikacyjnej firmy Netia przez kilka miesięcy opłacał wysoki abonament telefoniczny mimo, że nie mógł korzystać z usług, bo operatorowi aż kilka miesięcy zajęło przeniesie numeru abonenta pod nowy adres.

Abonent sieci Netia z Rumi twierdzi, że jeszcze kilka miesięcy przed przeprowadzką kontaktował się z operatorem w sprawie przeniesienia dotychczasowego numeru pod nowy adres. Na usługę musiał czekać kilka miesięcy płacąc przez ten czas wysokie rachunki telefoniczne.

Reklama

Jak mówi "Dziennikowi Bałtyckiemu", od chwili przeprowadzki, czyli od lipca 2007 roku, opłacał miesięczny abonament w wysokości 150 złotych miesięcznie (telefon + internet) mimo, że Netia nie dostarczała usług pod nowy adres. Przez ten czas kilkakrotnie kontaktował się z biurem obsługi klienta, gdzie otrzymywał sprzeczne informacje.

Operator w listopadzie (po ponad czterech miesiącach) wreszcie przeniósł usługę pod nowy adres klienta. Rzecznik sieci opóźnienie tłumaczy dziennikarzom "problemami z uzyskaniem zgody administracji budynku". Jednak klient, który jednocześnie jest w zarządzie wspólnoty mieszkaniowej twierdzi, że "nikt się nie sprzeciwiał, aby firma dokonała podłączenia" - czytamy w Dzienniku.

Dowiedz się więcej na temat: abonament

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje