Zakrzywiony telewizor: prawdziwa rewolucja czy zbyteczny bajer?

Przez lata czołowi producenci telewizorów przyciągali klientów obietnicą jak najbardziej płaskiego ekranu. Teraz do zakupów w sklepach Samsung, Sony czy LG mają zachęcać tzw. curved TV – intrygujące, powyginane egzemplarze telewizorów nowej generacji. Na czym polega ich specyfika i czy warto zainwestować w nie większe pieniądze?

Curved TV: mała zmiana, wielkie efekty 

Reklama

Wszystko zaczęło się w styczniu 2013 roku. Podczas targów Consumer Electronics Show dwie konkurencyjne marki zaprezentowały pierwsze na świecie telewizory z wygiętym ekranem. Laury pierwszeństwa zbiera zazwyczaj telewizor Samsung Curved OLED, ale warto wspomnieć, że niemal identyczny egzemplarz zaproponował w tym samym czasie producent LG. Od hucznej premiery sprawy nabierały coraz większego rozpędu: powstawały wygięte modele telefonów, a rok 2014 należał właśnie do technologii curved. 

U podstaw pomysłu leży rozwiązanie znane z kin IMAX. Poprzez lekkie wygięcie ekranu widz otrzymuje wrażenie dodatkowej głębi. Wyświetlany obraz odpowiada kształtowi oka; przez to postrzegamy go lepiej i bez zbędnych zniekształceń. Dla uzyskania dobrego efektu przekątna ekranu telewizora curved powinna wynosić nie mniej, niż 55 cali. 

Zalety zakrzywionych telewizorów 

Odpowiednio wygięty ekran gwarantuje wrażenie lepszego kontrastu i głębi – użytkownicy mogą doświadczyć immersyjnego efektu panoramy bez wycieczki do kina. Dodatkowo zakrzywiony panel nie męczy wzroku: odległość między odbiorcą a ekranem pozostaje identyczna niemal pod każdym kątem. Producenci przekonują, że charakterystyczne wygięcie zmniejsza ilość refleksów świetlnych, co stanowi duże udogodnienie przy oglądaniu telewizji w nasłonecznionym pomieszczeniu. Curved TV to jednocześnie mniejsze problemy z równomiernym podświetleniem ekranu. 

Wygięty ekran: gdzie jest haczyk? 

Koniecznie dobrze przemyśl odległość, w jakiej postawisz swój telewizor. Gdy zdecydujesz się na zakrzywiony ekran, powinieneś usiąść jak najbliżej niego – tak, by zajmował całe Twoje pole widzenia. Optymalna odległość wynosi 3-4 metry (zgodnie z badaniami przeprowadzonymi przez inżynierów firmy Samsung). Odwiedzając sklep i przyglądając się ofercie telewizorów, warto porównać wrażenia w zależności od swojej pozycji i oddalenia. Ważny jest także kąt, pod którym się ustawimy: najlepsze wrażenia uzyskuje się siedząc na wprost ekranu. Technologia curved jest najlepszą opcją dla zapalonych graczy, którzy zazwyczaj naturalnie wybierają takie właśnie ustawienie. 

Który model wybrać? 

Wykrzywione egzemplarze można znaleźć w sklepach Samsung, Sony i LG, ale też w ofertach marek Philips czy Panasonic. Firmy te proponują przede wszystkim modele o przekątnej 55 i 65 cali, np. telewizor Samsung UE55H8000, Sony KD-65S9005 B, LG 55EA980V czy Panasonic TX-55CR850E. Każdy z nich ma wysoką jakość obrazu Ultra HD (czyli odtwarza filmy w 4K) i obsługuje format 3D. Możesz zakupić także prawdziwe giganty, od 77 cali w górę, ale pamiętaj, że rachunek będzie już wtedy pięciocyfrowy.

Czołowi producenci (sklepsamsung.pl; lg.com.pl) chwalą się prototypami odbiorników, których wykrzywienie można regulować za pomocą pilota. Wygląda na to, że lada dzień będzie można przetestować giętkie telewizory Samsung, które zrolują się pod odpowiednim kątem na każde nasze skinienie – a to już pomysł godny najlepszego science fiction.


materiał zewnętrzny
Dowiedz się więcej na temat: telewizor

Reklama

Najlepsze tematy

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje